Ursus upadł, ale wstanie

PJ
opublikowano: 30-06-2011, 00:00

Zarząd zgłosił wniosek o upadłość producenta ciągników. Produkcja będzie jednak kontynuowana.

Zarząd zgłosił wniosek o upadłość producenta ciągników. Produkcja będzie jednak kontynuowana.

Ursus, legenda polskiego przemysłu w czasach PRL, jeszcze w połowie lat 90. produkował rocznie po kilkanaście tysięcy ciągników. Ostatnie lata to jednak pasmo narastających problemów. Najgorszy był ubiegły rok, gdy z fabryki wyjechało tylko 299 sztuk. Nadzieją na odrodzenie fabryki i marki był inwestor. W kwietniu dotychczasowy właściciel, państwowy Bumar, sprzedał go giełdowej spółce Pol-Mot Warfama. Firmę kupiła za symbolicznego złotego, za 8,1 mln zł — znaki towarowe Ursus i za maksymalnie 7,32 mln zł — ciągniki. Wczoraj zarząd Ursusa zgłosił wniosek o upadłość fabryki zatrudniającej 216 osób.

— Zarząd nie miał innego wyjścia. Spółka straciła płynność finansową — mówi Mariusz Lewandowski, rzecznik Pol-Mot Warfama.

Zarząd Warfamy zapewnia, że upadłość Ursusa nie oznacza zakończenia produkcji.

— Produkcja zostanie przeniesiona do Lublina To bardzo dobre ciągniki, niestety, były zbyt drogie w porównaniu z ofertą konkurencji. Zmiana miejsca umożliwi zmniejszenie kosztów produkcji. Nie trzeba będzie płacić za dzierżawę terenów Bumarowi, w Lublinie niższe będą też koszty pracy — mówi Andrzej Zarajczyk, prezes Pol-Mot Holding, głównego akcjonariusza Warfamy.

Na terenach zakupionych od syndyka byłych zakładów Daewoo Motor Poland, trwa już montaż ciągnika Pol-Mot H, opartego na tureckiej konstrukcji. Warfama montuje tam też chińsko-koreańskiego pickupa Grand Tiger.

— Chcemy by produkcja Ursusów opartych o obecną konstrukcje firmy Massey ruszyła w Lublinie we wrześniu — deklaruje prezes Zarajczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ursus upadł, ale wstanie