Urządzenia sieciowe stają się podobne

Kamil Kosiński
02-06-2010, 00:00

Cechy routera coraz częściej znajdziemy w switchu. I na odwrót. Tego wymaga praktyka sieci biznesowych.

Unifikacja najprostszych modeli to już fakt

Cechy routera coraz częściej znajdziemy w switchu. I na odwrót. Tego wymaga praktyka sieci biznesowych.

Sieć, rozumiana jako dostęp do internetu, jest powszechna. Wewnętrzne sieci firmowe, pozwalające na wymianę plików lub na pracę wielu osób z aplikacją zainstalowaną na jednym serwerze, są równie powszechne jak internet. Nic dziwnego, że przełączniki (switche) i routery, czyli urządzenia odpowiedzialne za transmisję danych w sieciach, są powszechnym wyposażeniem informatycznym firm. W dużych i średnich przedsiębiorstwach było tak już dekadę temu. Ale switche i routery miały wtedy inne funkcje. Przełączniki łączyły komputery i drukarki pracujące w sieci lokalnej (LAN), firmowej lub oddziałowej. Routery odpowiadały za ruch poza siedzibę firmy w związku z typową transmisją internetową lub połączeniem w sieci rozległej (WAN) z oddziałem w innym mieście. Stosowanie przełączników i routerów było skorelowane z ich funkcjami technicznymi.

W ostatniej dekadzie sytuacja istotnie się zmieniła. Przełączniki coraz bardziej przypominają routery, a routery — przełączniki.

— Pryncypialnie rzecz biorąc, switche od routerów na-dal się różnią. Pierwsze służą do obsługi komputerów w sieciach lokalnych, drugie do obsługi transmisji wychodzącej poza te sieci. Ale pod względem technicznym oba typy urządzeń stają się coraz bardziej uniwersalne. Routery mają wbudowywane porty LAN, a switche funkcje routingowe — zaznacza Adam Książek, szef działu ProCurve w Hewlett-Packard Polska.

— Różnica się zaciera. Najwyraźniej to widać w urządzeniach najprostszych, złożonych z routera i przełącznika w jednej obudowie, a przeznaczonych dla użytkowników domowych. Ale widać to też w małych placówkach bankowych, które ze względu na łączne koszty zakupu i serwisowania taniej wyposażyć w mniej urządzeń uniwersalnych, niż w więcej wyspecjalizowanych — dodaje Grzegorz Dobrowolski, dyrektor techniczny Cisco Systems Poland.

Bezpieczeństwo

Unifikację urządzeń sieciowych najbardziej widać w podejściu konstruktorów do bezpieczeństwa sieci. W routerach, które stały na styku sieci firmowych i świata zewnętrznego (zwane były też bramami), mechanizmy zabezpieczające przed atakami z zewnątrz znajdowały od lat.

Upowszechnienie notebooków i innych typów terminali przenośnych sprawiło jednak, że zagrożenie może się pojawić w środku sieci firmowej. Wymusiło to instalowanie mechanizmów zabezpieczających w przełącznikach.

— Zmienia się rola i funkcje urządzeń sieciowych. Przełącznik jest nie tylko po to, by zapewnić dostęp do sieci. Może też podnosić bezpieczeństwo. Jego dodatkowy poziom wprowadzany przez przełączniki to chociażby uwierzytelnienie użytkowników. Nim podłączony do gniazdka komputer uzyska dostęp do sieci, przełącznik weryfikuje tożsamość użytkownika, dzięki indywidualnemu hasłu lub certyfikatowi cyfrowemu. Gdy uwierzytelnienie przebiegnie poprawnie, łączy go z resztą zasobów firmowych. Jeśli weryfikacja się nie uda, to łączy go tylko z częścią sieci dostępną dla gości w celu umożliwienia im korzystania z internetu. Nawet gdyby weryfikacja użytkownika przebiegła pomyślnie, ale w jego komputerze nie byłoby zainstalowanych najnowszych wersji sygnatur oprogramowania antywirusowego, to przełącznik może wymusić ich aktualizację przed wpuszczeniem właściciela komputera do sieci LAN. Gdyby chcieć dokonać tej aktualizacji już po podłączeniu do sieci, to jakiś wirus mógłby się już do niej przedostać — opowiada Grzegorz Dobrowolski.

— Poza pracownikami, w firmach pojawiają się inne osoby. To wymusza ograniczanie dostępu różnych grup użytkowników do różnych zasobów sieciowych. Dlatego funkcje zarządzania tożsamością są wbudowywane w urządzenia sieciowe — komentuje Roman Sadowski, menedżer ds. marketingu produktów dla firm w Alcatel-Lucent Polska.

Szybkość rośnie

W urządzeniach sieciowych zmienia się też szybkość transmisji. Klasyczne rozwiązania ethernetowe oferujące 10 Mbit/s to już przeszłość. Standard biznesowy to urządzenia wyposażone w porty pozwalające na pracę w standardach: 100 Mbit/s i 1 Gbit/s. Wybór zależy od tego, na co pozwala reszta infrastruktury, np. kable i karty sieciowe w komputerach.

Urządzenia pozwalające na transmisję z szybkością 10 Gbit/s stosuje się tylko na styku części sieci dostępnych zwykłym pracownikom z serwerowniami.

— Nowe przełączniki oferują transmisję z szybkością 1 Gbit/s, ale jeśli firma ma sieć sprzed 2-3 lat, to użytkownicy końcowi korzystają raczej z prędkości 100 Mbit/s. Ale jeżeli pracownicy mają dostęp do sieci LAN z szybkością 1 Gbit/s, to taki sam przełącznik wpuszczający ruch do serwerowi byłby rodzajem wąskiego gardła. Oczywiście, to pewne uproszczenie, bo nie wszyscy naraz są w sieci, ale im więcej pracowników w firmie, tym bardziej realny problem. Dlatego w serwerowniach montuje się już urządzenia o szybkości 10 Gbit/s — wyjaśnia Grzegorz Dobrowolski.

Szybkości transmisji oferowane przez urządzenia sieciowe są jednak dostępne tylko w typowych połączeniach wewnętrznych. Jeśli transmisja jest związana z połączeniem z siecią WAN, jest dużo wolniejsza. Przechodzi przez sieć operatora telekomunikacyjnego, a za dostarczane prze niego parametry łącza trzeba zapłacić. I to niemało.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Urządzenia sieciowe stają się podobne