Urzędnicy nie wykorzystują możliwości

MZ, AD, SO
opublikowano: 10-11-2006, 00:00

Władze lokalne nie dostrzegają potrzeb przedsiębiorców. Dobrze, że choć trochę wykorzystują unijną kasę.

Grzegorz Jamróz

dyrektor ds. marketingu Hulanicki Bednarek, Chełm

n Samorządy powinny pomagać szczególnie małym firmom, bo przedsiębiorstwom o zasięgu ogólnopolskim raczej nie mogą pomóc. Dla nas wsparcie samorządu jest raczej znikome. Brakuje nam informacji o działaniach i projektach skierowanych do małych i dużych przedsiębiorstw.

Korzyści płynące ze środków unijnych są widoczne, ale na pewno można zrobić więcej. Na razie zauważalna jest poprawa dróg, choć jeszcze w niewielkim stopniu i dopiero ostatnio, na co w dużym stopniu wpłynęła perspektywa zbliżających się wyborów. Wzmożenie działań samorządu widać u nas pod koniec kadencji oraz w przypadku starania się o reelekcję. Raczej nie wybieram się na wybory. Poznałem kilka osób, które starają się o mandat radnego. Ich działania nie są przejrzyste.

Andrzej Kosturek

prezes Winuela, Wrocław

n W naszej działalności spotykamy się z samorządami, które tworzą doskonałą atmosferę i warunki do rozwoju działalności, czego przykładami są Wrocław i Poznań. Ale spotykamy się również z władzami lokalnymi, które wciąż nie doceniają własnej roli w rozwoju lokalnego biznesu.

Tak samo jest z wykorzystaniem środków unijnych. Są samorządy, które w bardzo niskim stopniu z nich korzystają. Na szczęście są też wyjątki, które pokazują, że można zrobić to dobrze. W najbliższych latach skala wsparcia z funduszy unijnych dla regionów będzie imponująca. Mam nadzieję, że samorządy nie zmarnują tej historycznej szansy. Wierzę również, że wyborcy będą w stanie dokonać wyboru ludzi kompetentnych, a nie tych, którzy tylko głoszą populistyczne hasła wyborcze.

Michał Okoń

pełnomocnik ds. relacji inwestorskich w Wandaleksie, Warszawa

n Zważywszy na to, że lokalne samorządy mają dość dużo możliwości wspierania działalności gospodarczej na własnym terenie, muszę niestety stwierdzić, że tego nie wykorzystują. Ich wysiłki i większość pracy jest kierowana na sferę socjalną. Na poziomie gmin należy też podnieść problem istniejących tam układów lub po prostu kumoterstwa, które niejednokrotnie blokują inicjatywy lub zwyczajnie podnoszą ich koszty.

Używając skali szkolnej, wykorzystanie funduszy unijnych oceniam na cztery. W zauważalny sposób poprawia się stan lokalnych połączeń drogowych, komunikacja i dostępność urzędów. Ocena jest tylko dobra, nie zaś bardzo dobra, ponieważ wiem, że duża część pieniędzy z winy naszych urzędników przecieka nam przez palce. Wezmę udział w wyborach samorządowych, ponieważ chcę czuć, że miałem wpływ na to, kto zasiada w samorządzie. Jeśli wygrają moi kandydaci i nie sprawdzą się, pretensję będę miał przede wszystkim do siebie.

Marek Choroszko

wiceprezes Wamtechniku, Piaseczno

n Nasza firma ma siedzibę w podwarszawskim Piasecznie. Widać, że sporo się tu dzieje, choć nie wiem, czy z dotacji unijnych. Łatwiej mi powiedzieć o moim rodzinnym Nadarzynie, w którym z dotacji remontuje się drogi, niedawno oddano do użytku nową szkołę oraz ośrodek zdrowia. Pójdę na wybory, chociażby po to, by dowiedzieć się, kto w nich startuje. A tak na serio — to zawsze chodzę na wybory, a teraz, gdy widzę, że w moim mieście coś się dzieje, to mam podstawy, by zagłosować na tych, którzy prowadzą do pozytywnych zmian.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZ, AD, SO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu