Urzędnicy: postępowanie KE ws. sieci ciepłowniczej pozwoli wyjaśnić niejasności

  • PAP
opublikowano: 12-11-2019, 15:18

Zdaniem urzędników z Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego, wszczęte przez Komisję Europejską postępowanie ws. dofinansowania pięciu projektów modernizacji sieci ciepłowniczej w regionie pozwoli wyjaśnić wszelkie niejasności. Przedstawimy konkretne argumenty, które powinny przekonać KE – dodają.

Pod koniec października KE poinformowała, że wszczyna postępowanie wyjaśniające ws. wsparcia publicznego na unowocześnienie systemów ciepłowniczych w Polsce. Sprawa dotyczy pięciu gmin na Podkarpaciu, gdzie ciepło po modernizacji ma być dalej wytwarzane przez spalanie węgla. Chodzi o dofinansowanie, o które wystąpił Podkarpacki Urząd Marszałkowski (PUM) w Rzeszowie na modernizację sieci ciepłowniczej w pięciu gminach – Tarnobrzeg, Ropczyce, Lesko, Dębica i Ustrzyki Dolne.

Jak podkreślił dyr. departamentu zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym w PUM Wojciech Magnowski, problem dotyczy braku zgodności przepisów wytycznych KE z Regionalnym Programem Operacyjnym, który, jak dodał, przyjęty został przez obie strony – KE i PUM.

„Naszym celem jest przeprowadzenie modernizacji sektora ciepłowniczego i maksymalna poprawa jakości środowiska. Najpierw chcemy jednak zmodernizować sieć ciepłowniczą, a później wymienić źródła ciepła na bardziej ekologiczne. Jest to jedyne rozsądne rozwiązanie pod względem technicznym, ekologicznym i finansowym. Komisja Europejska powinna to zrozumieć” – zaznaczył Magnowski.

Dodał, że infrastruktura ciepłownicza w mniejszych miastach regionu powstała najczęściej w latach 70-tych XX w. i pomimo, że jest najlepszą alternatywą dla indywidualnych, szkodliwych dla środowiska kotłów, wymaga znacznych nakładów. „Spór jaki prowadzimy z KE nie dotyczy celu, jakim jest dekarbonizacja i efektywność energetyczna systemów, a tylko terminu i kolejności, w jakiej należy rozpocząć poszczególne etapy inwestycji” – uważa Magnowski.

Jak podał urząd bezpośrednie efekty ekologiczne inwestycji objętych postępowaniem (czyli pięciu projektów) to zmniejszenie zużycia węgla, oszczędność rocznie ok. 36 tys. GJ energii, uniknięcie emisji 3,8 tys. ton gazów cieplarnianych i 1500 ton rakotwórczych pyłów.

Zastępca dyr. departamentu wdrażania projektów infrastrukturalnych RPO w PUM Jacek Nowocień przekonuje, że Podkarpacie, mimo że jest jednym z najuboższych regionów w UE, wcale nie chce utrwalać i utrzymywać kopcących ciepłowni węglowych.

„Nie ma u nas przemysłu wydobywczego, ale występują poważne problemy z zanieczyszczeniem powietrza, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym. Przedsiębiorstwa ciepłownicze nie mają jednak środków by od razu udźwignąć koszty np. kotłowni gazowych czy poszukiwań źródeł geotermalnych, które wynoszą 20-30 mln euro. Na takie inwestycje nie stać również mieszkańców podkarpackich miast i miasteczek. Muszą być one rozłożone w czasie i wsparte w ramach polityki spójności UE” – dodał.

Urzędnicy z Podkarpacia przekonują, że dofinansowanie modernizacji sieci ciepłowniczych nie stanowi naruszenia konkurencji na rynku, gdyż dla tych sieci nie ma alternatywy. Bowiem budynki wielorodzinne z lat 70-tych i 80-tych XX w. nie są przystosowane do innego źródła ciepła.

Natomiast dyr. departamentu gospodarki regionalnej w PUM Danuta Cichoń zwróciła uwagę, że problem nieefektywnych sieci ciepłowniczych nie jest lokalny. Jej zdaniem konieczność modernizacji systemów ciepłowniczych dotyczy wszystkich regionów w Polsce oraz wielu regionów Europy Środkowej. „Ponadto w latach 2012-2014 KE w decyzjach notyfikacyjnych zgodziła się na dofinansowanie czterech bardzo podobnych projektów z Podkarpacia” – powiedziała.

Cichoń podkreśliła, że wszczęte postępowanie tworzy możliwość wspólnego wypracowania najlepszego rozwiązania. W jej ocenie odmowa dofinansowania skutkować będzie dalszą degradacją systemów, zwiększaniem strat i utrzymaniem pracy kotłowni węglowych.

Unijne przepisy dotyczące pomocy państwa umożliwiają krajom członkowskim wsparcie projektów odnoszących się do sieci ciepłowniczych z zastrzeżeniem warunków określonych w wytycznych Komisji z 2014 r. Mówią one, że aby projekty można było uznać za zgodne z unijnymi zasadami pomocy państwa, muszą one odpowiadać kryteriom „efektywnego systemu ciepłowniczego” określonym w dyrektywie w sprawie efektywności energetycznej.

Urzędnicy w Brukseli mają wątpliwości czy środki z funduszy unijnych przyczyniają się do realizacji wspólnych celów UE dotyczących ochrony środowiska i energetyki.

Otwarcie postępowania nie przesądza o tym, że pomoc zostanie uznana za bezzasadną. Komisja będzie teraz badać, czy jej wstępne zastrzeżenia są zasadne.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy