USA: cios dla największego chińskiego producenta dronów

opublikowano: 17-07-2019, 14:09

Dostawca oprogramowania stosowanego w dronach wykorzystywanych przez służby stanowe i agencje bezpieczeństwa w USA ogłosił, że nie będzie więcej współpracował z producentami dronów z Chin.

Cape Productions Inc. powołał się na względy bezpieczeństwa. To duży cios dla chińskiej spółki DJI, która jest największym na świecie producentem dronów, dominującym na amerykańskim rynku. W przeszłości pojawiały się obawy dotyczące bezpieczeństwa wykorzystywania sprzętu chińskiej firmy przez instytucje publiczne w USA. Swoje obawy wyraziła w tej sprawie w 2017 roku armia USA.

Zobacz więcej

Dron DJI

Bloomberg

- Stanowiska ogłoszone przez różne agencje federalne spowodowały, że nasi partnerzy i perspektywiczni klienci zaczęli mieć obawy – tłumaczy Chris Rittler, prezes Cape.

Dotychczasowi klienci firmy będą mogli używać dronów DJI do zakończenia zawartych kontraktów, które nie będą obowiązywać jeszcze dłużej niż rok. Spółka oferuje klientom wybór sprzętu z listy akceptowanych dronów, na której znajduje się jak dotąd tylko firma Skydio, która niedawno rozpoczęła współpracę z Departamentem Obrony USA.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy