USA: Dow Jones umiarkowanie wzrósł, a Nasdaq spadł

opublikowano: 16-04-2004, 22:07

Na amerykańskich giełdach panowały w piątek mieszane nastroje. Dow Jones przez większą część notowań utrzymywał się powyżej poziomu ostatniego zamknięcia. Nasdaq znalazł się na krótko ‘powyżej kreski’, ale niemal całą sesję notował umiarkowany spadek. Inwestorzy wciąż borykają się z natłokiem sprzecznych sygnałów, wyników i danych makro.

Dow Jones zakończył sesję 0,5 proc. wzrostem, a Nasdaq 0,3 proc. spadkiem. Indeks tynku technologicznego otworzył się wprawdzie na poziomie 2002 pkt., a w trakcie sesji doszedł nawet do 2007 pkt., jednak niemal przez cały czas zmagał się bezskutecznie z barierą 2000 pkt., której ostatecznie nie pokonał i zamknął się na poziomie 1995 pkt.

Przed sesją i w jej pierwszej fazie pojawiły się kolejne dane makro. Produkcja przemysłowa spadła w marcu po raz pierwszy od 10 miesięcy. Wstępne odczytanie przez Uniwersytet w Michigan kwietniowego wskaźnika nastrojów konsumentów wbrew oczekiwaniom wypadło najniżej w tym roku. Dobre dane makro wywoływały ostatnio negatywną reakcję rynków, bo zwiększały prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych. Oznaczało to, że złe wiadomości powinny w piątek wywołać pozytywną reakcję.

Tak się stało, ale dopiero gdy nadeszła wiadomość o wypowiedzi Alfreda Broaddusa, szefa Fed z Richmond, w której dał do zrozumienia, że bank centralny może zaczekać na kolejne sygnały wzrostu zanim zdecyduje się na podwyżkę stóp. Powiedział on także, że nie ma obecnie niebezpieczeństwa znacznego wzrostu inflacji mimo wciąz rosnącego tempa wzrostu gospodarczego. Wypowiedź Broaddusa wywołała ruch indeksów w górę, ale nie trwało długo gdy wróciły one do stanu z początku sesji.

Przez całą sesję najmocniej drożejącym blue chipem notowanym w ramach średniej Dow Jones była Alcoa. W drugiej części sesji pojawił się także większy popyt na papiery spółek branży finansowej. Wyraźniej zaczęły drożeć akcje Citigroup i J.P Morgan.

Przez niemal całe notowania najmocniej taniały papiery IBM. Choć ‘Big Blue’ osiągnął zysk kwartalny zgodny z oczekiwaniami, a przychody nawet je przekraczające, inwestorzy pozbywali się jego akcji. Część analityków tłumaczyła to brakiem prognozy spółki na cały 2004 rok, cześć twierdziła, że to skutek rozczarowania wysokością marży, jaką spółka osiągnęła w segmencie usług.

Na Nasdaq wyraźnymi spadkami kursów wyróżniały się Sun Microsystems i PMC-Sierra. Pierwsza ze spółek rozczarowała informując o stracie kwartalnej, która okazała się większa niż oczekiwano. Ponadto rok temu producent serwerów zakończył kwartał zyskiem. PMC-Sierra miał dobre wyniki po pierwszym kwartalne. Zapowiedział jednak, że w obecnym wzrost jego przychodów będzie znacznie mniejszy niż dotychczas.

Echo pesymistycznych prognoz kwartalnych Nokii dotarło także na amerykańskie giełdy. Spadł kurs Texas Instruments, potentata rynku chipów stosowanych w komórkach. Wyraźnie staniały papiery Motoroli, największego rywala fińskiego koncernu na rynku telefonów komórkowych, który podobnie jak on musi liczyć się z coraz większą konkurencją ze strony koreańskiego Samsunga.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / USA: Dow Jones umiarkowanie wzrósł, a Nasdaq spadł