USA podwyższył do 3,5 mld USD wydatki na walkę z bombami-pułapkami

Polska Agencja Prasowa SA
06-02-2006, 11:57

Pentagon zwiększył aż o 200 procent - do 3,5 miliarda dolarów, środki na znalezienie sposobu przeciwko bombom i minom pułapkom, które stały się głównym zabójcą żołnierzy amerykańskich w Iraku. Poinformował o tym w niedzielę wieczorem "New York Times" na swojej stronie internetowej.

Pentagon zwiększył aż o 200 procent - do 3,5 miliarda dolarów, środki na znalezienie sposobu przeciwko bombom i minom pułapkom, które stały się głównym zabójcą żołnierzy amerykańskich w Iraku. Poinformował o tym w niedzielę wieczorem "New York Times" na swojej stronie internetowej.

Potrojenie nakładów na ten cel - pisze dziennik - jest milczącym przyznaniem, że mimo stałego wzrostu liczby ofiar tych śmiercionośnych ładunków w ciągu minionych prawie trzech lat, poszukiwanie środków zaradczych nie było wystarczająco energiczne lub skoordynowane.

W zeszłym roku tak zwane IED, czyli ładunki wybuchowe domowej roboty (improvised explosive devices), zabiły 407 z 846 Amerykanów, którzy zginęli w Iraku. Liczba IED użytych przeciwko siłom wielonarodowym i irackim oraz irackim cywilom prawie się podwoiła w zeszłym roku w porównaniu z poprzednim i wyniosła 10.593.

Aby nadać priorytet staraniom o zwalczenie IED, Pentagon powołał niedawno do służby emerytowanego czterogwiazdkowego generała, Montgomery'ego Meigsa, i postawił go na czele specjalnej grupy operacyjnej, która od 2004 roku obmyśla i wdraża środki przeciwko bombom pułapkom.

Meigs był kilka lat temu dowódcą sił pokojowych NATO w Bośni, a wcześniej dowodził siłami lądowymi USA w Europie.

Grupa Meigsa skupia obecnie około 180 ludzi ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych i przedstawicieli firm pracujących dla wojska, ale w ciągu najbliższych kilku miesięcy jej liczebność ma się podwoić. Jeszcze bardziej wzrośnie liczba ekspertów, z których usług grupa skorzysta przy konstruowaniu nowych środków walki z IED.

W ostatnich miesiącach rebelianci zaczęli stosować potężniejsze i lepiej zamaskowane IED i uczynili z nich swoją najgroźniejszą broń w walce z wojskami USA. Najgroźniejsze okazały się bomby z ładunkiem kumulacyjnym, które wybijają w grubych pancerzach otwór wielkości grejpfruta. 

Patrole i konwoje amerykańskie w Iraku otrzymały urządzenia zagłuszające, które zakłócają fale radiowe i utrudniają rebeliantom zdalne detonowanie bomb z pomocą telefonu komórkowego lub pilota do otwierania drzwi garażu.

Rebelianci wprowadzili jednak przydrożne bomby nowego typu, które eksplodują, gdy pojazd przecina drogę wiązce podczerwieni. Zapalników na podczerwień nie można unieszkodliwić zagłuszaczami sygnałów elektronicznych.

"New York Times" podaje, że według przedstawicieli wywiadu amerykańskiego najgroźniejsze IED stosowane przez rebeliantów irackich pochodzą z Iranu.

W roku 2005 specjalny zespół do walki z IED rozporządzał sumą 1,2 mld dolarów, dwa razy większą niż rok wcześniej. W tym roku ma on do dyspozycji około 3,5 mld dolarów, a wysocy rangą przedstawiciele Pentagonu mówią, że w praktyce może zażądać każdej sumy.

Do tej pory - jak pisał w zeszłym miesiącu londyński "Financial Times" - rząd USA wydał na wojnę w Iraku 251 miliardów dolarów w twardej gotówce.

Rzeczniczka Pentagonu ppłk Roseann Lynch powiedziała 9 stycznia, że "koszty operacyjne" wojny w Iraku ponoszone przez siły zbrojne USA wynoszą 4,5 miliarda dolarów miesięcznie. Suma ta nie obejmuje zakupów nowej broni i sprzętu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / USA podwyższył do 3,5 mld USD wydatki na walkę z bombami-pułapkami