USA szykują się do rywalizacji o Arktykę z Chinami i Rosją

PAP
opublikowano: 05-09-2017, 11:22

Ponieważ Arktyka i jej zasoby naturalne stanowią obiekt zainteresowania Chin i Rosji, USA analizują, o ile lodołamaczy powiększyć swoją flotę oraz czy uzbroić nowe okręty w pociski manewrujące - pisze we wtorek dziennik "Washington Post".

Cytowany przez "WaPo" dowódca amerykańskiej straży przybrzeżnej admirał Paul Zukunft niedawno podkreślił, że Rosja i Chiny już wkroczyły na wody arktyczne. W Arktyce znajdują się chińskie okręty badawcze. Dodał, że sytuacja w Arktyce może w przyszłości przypominać tę wokół Morza Południowochińskiego, do którego władze w Pekinie roszczą sobie prawa, budując na jego wodach wyspy i obiekty wojskowe.

Arktyka, Morze Barentsa
Zobacz więcej

Arktyka, Morze Barentsa fot. Bloomberg

Jak zaznacza "WaPo", chińskie władze oświadczyły, że spory dotyczące zwierzchnictwa nad Arktyką mogłyby wymagać użycia siły. Pekin twierdzi, że żaden kraj nie ma zwierzchnictwa nad arktycznymi wodami i zasobami znajdującymi się w ich głębi.

Zdaniem "WaPo" roszczenia wobec bieguna północnego podnosi też Kreml. Gazeta podkreśla, że Rosja posiada ponad 25 lodołamaczy i planuje powiększyć swoją flotę o nowe okręty. Według "WaPo" następne modele rosyjskich lodołamaczy nie są budowane jedynie po to, by łamać pokrywę lodową, lecz również by walczyć. Zadaniem jednej z budowanych jednostek, projektu 23550, będzie zwinna żegluga po arktycznych wodach z bronią morską i pociskami manewrującymi na pokładzie - ocenia "Washington Post".

Kreml ujawnił też plany budowy i rozbudowy licznych baz wzdłuż północno-wschodniego rosyjskiego wybrzeża, na północ od koła podbiegunowego, w tym na Wyspie Wrangla, wyspie Kotielnyj i na Przylądku Schmidta - informuje gazeta.

"Kraj (USA) jest nieprzygotowany do obrony swoich interesów i utrzymania przywództwa w tych regionach i pozostał w tyle za innymi arktycznymi państwami, które zmobilizowały się do powiększenia swojego dostępu do tych pokrytych lodem ziem" - napisano w lipcowym raporcie National Academies of Sciences, Engineering and Medicine.

"Washington Post" podaje, iż ze względu na ocieplanie mórz i zaniepokojenie intencjami Rosji kwestia budowy nowych amerykańskich lodołamaczy została podjęta w 2015 r. przez administrację prezydenta USA Baracka Obamy, a idea rozbudowy amerykańskiej floty ożyła w ostatnich miesiącach. "Mimo sceptycyzmu prezydenta Donalda Trumpa w sprawie ocieplenia klimatu 17 maja w mowie inauguracyjnej w Akademii Straży Przybrzeżnej wyraził on podziw dla mocy polarnych lodołamaczy i obiecał, że jego administracja zbuduje ich +wiele+" - pisze "WP".

Zdaniem Zukunfta flota składająca się z trzech nowych średnich lodołamaczy i trzech ciężkich lodołamaczy pozwoliłaby na wycofanie starszych okrętów i prowadzenie nieustannego patrolu w Arktyce i Antarktyce.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / USA szykują się do rywalizacji o Arktykę z Chinami i Rosją