Ustawa o nadzorze budzi duże zainteresowanie

Agnieszka Berger
opublikowano: 16-07-2010, 00:00

Projekt przepisów o nadzorze nad spółkami skarbu musi jeszcze poczekać, bo "przygląda mu się wiele oczu".

Projekt przepisów o nadzorze nad spółkami skarbu musi jeszcze poczekać, bo "przygląda mu się wiele oczu".

Mimo zapowiedzi Zdzisława Gawlika, wiceministra skarbu kierującego zespołem, który pracuje nad projektem ustawy o nadzorze właścicielskim, przygotowywany przez resort akt prawny nie trafił jeszcze pod obrady komitetu stałego rządu. Jednak, jak zapewnia wiceminister, przyczyną nie jest opieszałość ministerstwa, lecz duże zainteresowanie projektem, który ma od fundamentów zreformować nadzór nad państwowymi spółkami.

Wielu ciekawskich

Przypomnijmy, że ponad trzy tygodnie temu, podczas prezentowania koncepcji posłom z sejmowej Komisji Skarbu, Zdzisław Gawlik zapowiadał, że projekt będzie gotowy do przedstawienia komitetowi stałemu już za 7-10 dni.

— Wykonaliśmy swoją część pracy w terminie, jednak zainteresowanie ustawą jest bardzo duże. Przygląda się jej wiele oczu i cały czas jest doszlifowywana. Nie ma rozbieżności w kwestiach merytorycznych. Chodzi raczej o precyzyjne sformułowanie nowych regulacji, żeby nie pozostawiały wątpliwości interpretacyjnych — wyjaśnia minister.

Tempem i kierunkiem prac nad projektem nie martwi się również Adam Jasser, podsekretarz stanu w kancelarii premiera i członek działającej przy szefie rządu Rady Gospodarczej, która zaproponowała część rozwiązań uwzględnionych przez skarb w projekcie ustawy. "Puls Biznesu" szeroko je opisywał. Chodzi m.in. o zmianę zasad powoływania rad nadzorczych w kluczowych spółkach skarbu.

— Ministerstwo pracuje pełną parą. Widać, że jest zainteresowane, żeby jak najszybciej zamknąć prace nad projektem — mówi Adam Jasser.

Ze strony ministerstwa nie ma podobno zakusów na to, żeby pozostawić sobie większą kontrolę nad państwowymi firmami, choć niektóre propozycje rady mocno ją ograniczają.

Kluczowe zmiany

O szczegółach nieskończonego projektu resort skarbu nie chce zbyt wiele mówić, jednak główne założenia reformy nadzoru zostały już przedstawione. Nowa ustawa ma przede wszystkim zastąpić wszystkie obowiązujące obecnie akty prawne regulujące tę kwestię — przede wszystkim ustawę o komercjalizacji i prywatyzacji. W projekcie mają zostać uwzględnione m.in. wszystkie propozycje Rady Gospodarczej, które odnoszą się przede wszystkim do największych i najważniejszych państwowych spółek. Zdzisław Gawlik potwierdza, że planowana jest m.in. zmiana zasad wynagradzania zarządów tych spółek, co będzie oznaczało wyłączenie kluczowych państwowych firm spod przepisów ustawy kominowej. W projekcie uwzględniono również propozycję RG dotyczącą powołania Komitetu Nominacyjnego przy premierze. Jego zadaniem ma być selekcjonowanie osób, spośród których byłyby powoływane rady nadzorcze w najważniejszych państwowych firmach.

Ministerstwo skarbu zapowiada, że ze względu na wagę zmian wprowadzanych nową ustawą będzie ona poddana pełnej procedurze legislacyjnej.

— Mam nadzieję, że jeszcze przed końcem miesiąca uda się rozpocząć konsultacje społeczne projektu — mówi Zdzisław Gawlik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu