Ustawa o PPE do drugiej korekty

Katarzyna Ostrowska
25-10-2002, 00:00

Ustawa o pracowniczych programach emerytalnych zostanie znowelizowana po raz drugi. Uprości procedury związane z rejestracją programu. Firmy nie mają jednak co liczyć na ulgi podatkowe.

W przepisach dotyczących dodatkowego i dobrowolnego oszczędzania w ramach III filaru nastąpią zmiany. Przygotowywana jest nowelizacja ustawy o pracowniczych programach emerytalnych (PPE). Ma powstać także ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych (IKE).

Nowela ustawy o PPE ma przede wszystkim uprościć procedury związane z rejestracją programów. Tak zapewnia Krzysztof Pater, wiceminister pracy odpowiedzialny za reformę emerytalną. Do prac nad nowelą została włączona Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Nadzór rozesłał m.in. do pracodawców, którzy już utworzyli PPE, ankietę, w której pytał, co trzeba zmienić w programach.

— System będzie czytelniejszy i tańszy dla pracodawcy. Nowością jest pojawienie się programów skierowanych do niewielkich pracodawców — mówi Jan Monkiewicz, szef nadzoru.

Na PPE stać bowiem głównie duże przedsiębiorstwa.

Z kolei ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych ma dać szansę na długookresowe oszczędzanie na preferencyjnych warunkach dla osób indywidualnych. Plany mają też m.in. umożliwić kontynuację oszczędzania, gdy odchodzi się z pracy, gdzie obowiązywał PPE. Będą mogły je tworzyć m.in. banki, ubezpieczyciele czy fundusze inwestycyjne. Pieniądze nie mogłyby być wybrane do chwili osiągnięcia wieku emerytalnego.

— Stoimy przed finalną decyzją w sprawie kont indywidualnych. Konta mogłyby zacząć działać w ostatnim kwartale przyszłego roku lub w pierwszym kwartale 2004 r. — mówi Krzysztof Pater.

Nie można spodziewać się ulg w podatku dochodowym. Resort pracy zapowiadał, że będzie starał się od 2003 r. wprowadzić do III filaru zachęty podatkowe. Krzysztof Pater wyliczał w ubiegłym roku, że gdyby 25 proc. podatników zdecydowało się na ten krok i odkładało rocznie 600 zł, ubytek dochodów budżetu wynosiłby blisko 500 mln zł. Tej możliwości nie uwzględniono jednak w przyszłorocznym budżecie.

Minister uważa, że brak ulg nie powinien negatywnie wpłynąć na rozwój PPE, które i tak są atrakcyjniejsze w stosunku do innych form oszczędzania.

— W Polsce mało gospodarstw rodzinnych stać na oszczędzanie. Można podnieść ich skłonność wyłącznie za pośrednictwem ulg podatkowych. Polsce potrzebny jest długookresowy kapitał. W ten sposób można sfinansować inwestycje np. w infrastrukturę. Bez ulg PPE nie będą się rozwijać — mówi Andrzej Dorosz, szef Skarbiec TFI.

Obecnie składki wpłacane do PPE na rzecz pracownika pracodawca wlicza w koszty uzyskania przychodu. Są one zwolnione z obciążeń na rzecz ZUS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ustawa o PPE do drugiej korekty