Ustawa o zapasach gazu może utrudnić liberalizację

AMB
14-09-2011, 00:00

"Lub czasopisma" w ustawie o zapasach gazu? Autor poprawki twierdzi, że nic złego nie miał na myśli.

"Lub czasopisma" w ustawie o zapasach gazu? Autor poprawki twierdzi, że nic złego nie miał na myśli.

Senat będzie dziś głosował nad nowelizacją ustawy o obowiązkowych zapasach gazu. Zdecyduje, czy przyjąć ją w wersji rządowej, która zwalniała z obowiązku utrzymywania rezerw przedsiębiorstwa importujące gaz na własny użytek, czy też z sejmową poprawką, rozszerzającą obligo m.in. na producentów ciepła i podmioty wykonujące zadania związane z bezpieczeństwem lub obronnością państwa. Problem w tym, że nie wiadomo, które firmy należałoby zaliczyć do tej ostatniej kategorii. Czarny scenariusz to około 200 podmiotów m.in. z branż chemicznej, paliwowej, farmaceutycznej czy energetycznej. Wszystkie byłyby zobowiązane utrzymywać 30-dniowe zapasy gazu, importując go na własne potrzeby. Autorom poprawki nie o to chodziło…

— Nie mieliśmy zamiaru tak rozszerzać tej listy. Chodziło nam tylko o producentów ciepła. Zapis o obronności i bezpieczeństwie dodaliśmy dlatego, że takie sformułowanie pojawia się w rozporządzeniu o ograniczeniu dostaw gazu. Chcieliśmy, żeby przepisy były spójne — tłumaczy Antoni Mężydło, poseł PO, który firmuje poprawkę.

Podkreśla, że rozporządzenie, z którego skopiowano sformułowanie, nie zawiera konkretnego wykazu podmiotów.

— W tej sytuacji należałoby korzystać z innych przepisów, w których są listy podmiotów odpowiadających tej definicji — dodaje poseł.

A jeśli tak, rację mogą mieć przeciwnicy poprawki, którzy twierdzą, że odpowiedni wykaz znajduje się w innym rozporządzeniu Rady Ministrów — z 4 października 2010 r. Lista przedsiębiorstw "o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym" liczy 197 pozycji…

— Nie wystarczy, że firma znajduje się na liście. Żeby obejmował ją obowiązek utrzymywania zapasów, musiałaby jeszcze mieć podpisane z państwem specjalne tajne umowy związane z obronnością. Jeżeli Orlen — bo to on lobbuje przeciwko poprawce — nie ma takich zobowiązań wobec państwa, to nie musi się martwić. A jeśli ma, niech utrzymuje rezerwy — kwituje Antoni Mężydło.

Poseł jest zdeterminowany, żeby bronić poprawki, nawet jeśli Senat dzisiaj ją odrzuci, co zarekomendowała senacka komisja gospodarki. Ostateczną decyzję podejmie Sejm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AMB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ustawa o zapasach gazu może utrudnić liberalizację