Ustawa śmieciowa idzie do poprawki

  • Anna Pronińska
opublikowano: 11-10-2013, 00:00

Jeszcze w tym roku posłowie chcą znowelizować kontrowersyjne przepisy. Fiskus będzie miał więcej obowiązków.

To nie będzie kolejna rewolucja, ale raczej zmiany techniczne — tak o planowanej noweli ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach (weszła na początku roku, ale system działa od lipca) mówi poseł Tadeusz Arkit, przewodniczący podkomisji stałej ds. monitorowania gospodarki odpadami. — W ciągu półtora miesiąca przedłożymy projekt. Chciałbym, żeby ustawa została znowelizowana jeszcze w tym roku. Byłoby najlepiej, gdyby to był projekt poselski, bo to skraca ścieżkę legislacyjną — mówi Tadeusz Arkit.

W ręce specjalistów

Samorządy powinien ucieszyć plan przywrócenia egzekucji należności za wywóz śmieci urzędom skarbowym. Zdaniem samorządowców, pozostawienie tego obowiązku gminom rodzi dodatkowe ryzyko dla lokalnych budżetów, które i bez tego są dziurawe. Tego zdania jest Mariusz Szczubiał, skarbnik Grudziądza. Wtóruje mu Józef Kurek, burmistrz Mszczonowa.

— Obawiam się problemów ze ściągalnością opłat. Niedobór musi pokrywać gmina. To dodatkowe obciążenie dla budżetu — twierdzi Józef Kurek.

— To jedyna opłata egzekwowana przez samorząd. Gminy nie mają ludzi, którzy są do tego przygotowani, a urzędy mogłyby przejąć to zadanie bez konieczności dodatkowego zatrudniania — uważa poseł.

Przedstawiciele fiskusa tego poglądu nie podzielają. Zdaniem Tomasza Ludwińskiego, przewodniczącego rady sekcji krajowej pracowników skarbowych NSZZ Solidarność, to kolejna próba dołożenia urzędnikom obowiązków.

— Urzędnicy skarbowi są obciążeni pracą. Kilka lat temu wyliczyliśmy z resortem finansów, że w skarbówce brakuje 500 etatów. Pracownicy starają się być efektywni, ale przy ogromie zadań nie mogą się specjalizować. Za dodatkowymi obowiązkami powinny pójść dodatkowe pieniądze — mówi Tomasz Ludwiński.

Lista życzeń

Samorządowcy oczekują też innych poprawek. Józef Kurek sugeruje, by do noweli wpisać obowiązek segregacji odpadów. Jeśli mieszkańcy nie będą tego robić, gminy zapłacą kary, których mogą nie pokryć nawet podwyższone opłaty za wywóz śmieci. Jego zdaniem, w ustawie brakuje też przepisów umożliwiających czasowe umorzenie opłaty w losowych przypadkach (np. pożaru domu). Posłowie mają swoje pomysły.

— Zależy nam m.in. na doprecyzowaniu przepisów o sposobie uiszczania opłaty przez mieszkańców zmieniających miejsce zamieszkania w ciągu miesiąca. Obecnie groziim podwójna opłata. Chcemy też ograniczyć biurokrację. Teraz każda zmiana stawek wymaga ponownego składania deklaracji o segregowaniu śmieci. Należy to wyeliminować — mówi Tadeusz Arkit.

Posłowie chcą również nałożyć na prowadzącego Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) obowiązek przekazywania danych o ilości śmieci poddanych recyklingowi i przekazanych do składowania. To jest niezbędne gminom do wyliczenia ustawowych poziomów. Ułatwieniem dla operatorów instalacji będzie natomiast ograniczenie ich obowiązków sprawozdawczych — zamiast sprawozdań kwartalnych, będą składać półroczne.

Parlamentarzyści planują także wprowadzenie standardów obowiązujących RIPOK, bo ich brak stwarza ryzyko, że odpady nie będą utylizowane we właściwy sposób. Swoje poprawki zgłasza też GIODO. Chce, by informacje o danych osobowych w deklaracjach właścicieli nieruchomości zostały ujednolicone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy