Utopieni w lewych obligacjach

Dawid Tokarz
opublikowano: 28-09-2009, 02:07

Dwa tysiące inwestorów zostało oszukanych. Prokuratura umywa ręce.

Wiele wskazuje na to, że ponad 2 tys. osób, które w 2008 r. kupiły obligacje wyemitowane przez Rentier.dk, zostanie bez grosza. Spółka nie reaguje na wezwania do zwrotu wpłaconych przez nich 6 mln zł, a prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie.

— Powód? W marcu w wypadku samochodowym zginął Waldemar K., prezes i jedyny właściciel zielonogórskiej firmy — tłumaczy Radosław Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Z naszych ustaleń wynika jednak, że w chwili śmierci Waldemara K. właścicielem Rentier. dk była już jego 18-letnia córka. Tuż po tragedii sprzedała wszystkie udziały za symboliczną złotówkę bliskim współpracownikom ojca: Katarzynie Szyjewskiej i Tadeuszowi Łagutowi.

— Dotarły do nas informacje, że spółka ma nawet 12-13 mln zł długów. Najbliższa rodzina Waldemara K. nie wiedziała też nic o jego interesach i ze względu na inne ewentualne długi odrzuciła spadek — mówi Marek Kaczmarek, adwokat rodziny K.
Po decyzji prokuratury wierzyciele Rentier.dk chcą dochodzić swych roszczeń od spółki. Jej nowi właściciele nie odpowiadają jednak na wezwania do zapłaty.

Co na to właściciele? Gdzie teraz prowadzą biznes? Czytaj w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane