Czytasz dzięki

Uwielbiam swój fach

opublikowano: 05-12-2019, 22:00

Szacunek dla każdego człowieka i dbałość o dobrą atmosferę w pracy to pożądane cechy dobrego lidera — podkreśla prezes Ceg-Budu.

MARIA CEGLAREK: CEG-BUD

Maria Ceglarek z budowlanką była związana „od zawsze”. Po ukończeniu szkoły budowlanej zdobywała w tej branży szlify zawodowe w różnych firmach i na różnych stanowiskach — jako pracownik działu inwestycji, kierownik ekip budowlanych, wiceprezes spółdzielni budowlanej i prezes polskiego oddziału niemieckiego przedsiębiorstwa. W połowie lat 90. razem z mężem zdecydowała się utworzyć firmę Ceg-Bud, gdzie najpierw usiadła w fotelu wiceprezesa, a z czasem stanęła na jej czele.

— Podzieliliśmy się obowiązkami zgodnie z naszymi kompetencjami — mój mąż został szefem technicznym, a ja zajmowałam się kontraktami, spotkaniami, całą administracją. To dobrze i źle zarazem, bo tematy budowlane przenikają nasze rozmowy prywatne. Ale jednocześnie ta praca scala nas mocno, nakręcamy się nawzajem — podkreśla Maria Ceglarek.

Dodaje, że uwielbia swój fach.

— Tu dzieje się zawsze coś nowego, pojawiają się nowe wyzwania, nie ma miejsca na rutynę, jest dużo satysfakcji — twierdzi prezes Ceg-Budu.

Trzymając główny ster, lubi słuchać uwag i wskazówek swoich pracowników. Dla niej najważniejsza w pracy jest przyjazna atmosfera, ludzie, którzy wspierają się nawzajem i zawodowo, i prywatnie.

— Dziś w świecie korpo uczy się młodych pracowników bystrości, zwinności, ale nikt ich nie uczy przyzwoitości. Ludzi trzeba szanować, słuchać, co mają do powiedzenia, a nie iść po trupach do przodu, co często się zdarza w koncernach — wzdycha prezes Ceg-Budu.

Przyznaje, że gdy pojawiała się na placach budowy, czasem słyszała złośliwe uwagi na temat jej płci.

— To zdarzało się jednak sporadycznie i gdy doszło do takiej sytuacji, krótko i zdecydowanie odpowiadałam, co myślę. Generalnie jednak udawało mi się zdobywać szacunek na placach budowy, wśród inwestorów. Zresztą miałam wiele szczęścia — trafiałam na mądrych inwestorów, którzy doceniali nasze pomysły i propozycje — twierdzi Maria Ceglarek.

Jej największym sukcesem jest stworzenie firmy, której udawało się pozyskiwać duże kontrakty nawet w okresie dekoniunktury.

— Gdy wszyscy walczyli o klienta w kryzysie z 2008 r., my mieliśmy pełne ręce roboty, więc nie mogliśmy narzekać. W tej cyklicznej branży zawsze jednak pojawiają się trudne momenty. Dla mnie ważne było, by firma nie miała długów, problemów z bankiem czy urzędem skarbowym. I najważniejsza sprawa — by pracownicy dostawali wypłatę zawsze na czas. Nawet gdy było bardzo ciężko, wypłacałam pensje z własnej kieszeni — wspomina prezes Ceg-Budu.

Dziś myśli już o tym, by zacząć zwalniać tempo. Przekazuje kompetencje młodszym. Marzy o tym, by zbudować domy w górach i nad morzem dla wnucząt. A ma ich siedmioro! W wolnym czasie chętnie podróżuje.

— Kiedyś to był Tybet, Chiny… Dziś uwielbiamy z mężem po prostu wsiąść w samochód i jechać przed siebie, choćby do Chorwacji — mówi Maria Ceglarek.

Wieczorami najchętniej czyta książki.

— Ostatnio wciągnęła mnie „Kołysanka” Krystyny Januszewskiej. Historia o ludziach żyjących na Kresach w pierwszej połowie XX w. Gdy czytam, jak ich świat wyglądał, jak często los ich okrutnie doświadczał, cieszę się z naszej dzisiejszej wolności — sumuje Maria Ceglarek.

Ceg-Bud

Przedsiębiorstwo budowlane założone w 1995 r. Firma koncentruje się przede wszystkim na budownictwie przemysłowym. Na koncie ma duże kontrakty zrealizowane m.in. dla takich podmiotów jak Ikea i Nestlé.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane