Uzyskiwanie finansowania

Adam Demusiak
08-02-2006, 00:00

Jestem jednym z dwóch udziałowców spółki produkcyjnej. Jej roczny przychód wynosi 80 mln zł, a wartość aktywów — około 40 mln zł. Aby zdobyć pieniądze na nowe inwestycje, rozważamy sprzedaż 30-50 proc. udziałów inwestorowi zewnętrznemu. Jak wybrać odpowiedniego partnera do transakcji?

- Rozważałbym sprzedaż udziałów inwestorowi branżowemu lub funduszowi private equity/venture capital (PE/VC). Pierwsze rozwiązanie stwarza możliwość poszerzenia wiedzy o sektorze, jak również dostęp do dostawców i klientów inwestora strategicznego. Zintegrowanie spółki z grupą kapitałową inwestora pozwoli prowadzić spójną politykę marketingową i wymianę specjalistycznej wiedzy.

Należy pamiętać o wielkości pakietu będącego przedmiotem transakcji. Inwestora branżowego najczęściej interesuje przejęcie kontroli nad spółką w długim horyzoncie czasowym, a fundusz PE/VC może rozważać przejęcie pakietu mniejszościowego, a następnie jego odsprzedaż w kilku następnych latach.

W obu wypadkach sprzedaż udziałów oznacza z jednej strony dostęp spółki do dodatkowych źródeł finansowania i zwiększenie jej wiarygodności finansowej, z drugiej zaś — zagrożenie utratą lub ograniczeniem kontroli nad spółką i konieczność dzielenia się zyskami.

Jak dostać kredyt bankowy na rozwój spółki usługowej niemającej majątku wystarczającego na jego zabezpieczenie?

- Zabezpieczeniem może być majątek, na zakup którego jest przeznaczony kredyt (tzw. asset based financing) oraz przyszłe wolne strumienie pieniężne uzyskane przez kredytobiorcę (tzw. cash flow lending). Zakładając niemajątkowy charakter przeznaczenia kredytu, zasadne wydaje się rozważenie drugiej metody. Jej dostępność zależy głównie od zdolności spółki do tworzenia stabilnych strumieni pieniężnych w wysokości umożliwiającej obsługę kredytu.

Cash flow lending może się okazać droższą formą finansowania inwestycji niż klasyczny kredyt, przede wszystkim z uwagi na niepewność związaną z przyszłymi wolnymi strumieniami pieniężnymi. Jednak istotną zaletą tej metody jest elastyczność i brak konieczności ustanawiania zabezpieczeń na aktywach kredytobiorcy. Wadą — niewielka liczba instytucji oferujących tę formę finansowania na polskim rynku, a tym samym niewielka liczba zrealizowanych transakcji tego typu.

Adam Demusiak, starszy doradca, dział doradztwa transakcyjnego Ernst & Young

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Demusiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Uzyskiwanie finansowania