V&W teraz po myśli o dużej emisji akcji

Magdalena Laskowska
opublikowano: 17-07-2008, 00:00

Wydaje się, że telenowela z odzieżową i jubilerską spółką w tle dobiega końca. Nowy zarząd organizuje pieniądze na połączenie firm. Kurs spada.

Wydaje się, że telenowela z odzieżową i jubilerską spółką w tle dobiega końca. Nowy zarząd organizuje pieniądze na połączenie firm. Kurs spada.

Po kilku tygodniach zamieszania i roszad w odzieżowej spółce nadszedł czas, by wreszcie zacząć działać. Nowy, wybrany we wtorek, zarząd Vistuli & Wólczanki (V&W), będzie miał ręce pełne roboty. Priorytetem jest doprowadzenie do fuzji z W. Krukiem, a do tego potrzebne są pieniądze i to niemałe, bo około 300 mln zł. Na ostatnim walnym akcjonariusze uchwalili emisję do 7,8 mln akcji serii G z wyłączeniem prawa poboru. Ma do niej dojść w tym roku. Jednak cena , ustalona na poziomie około 7 zł, w obliczu silnej dekoniunktury, budzi kontrowersje.

— Nie sądzę, żeby znaleźli się chętni — mówi Michał Potyra, analityk Unicredit CA IB.

Zwłaszcza że inwestorzy nie zareagowali entuzjastycznie na ostatnie informacje ze spółki i na zamknięciu sesji po 8,4 proc. spadku płacono 5,10 zł, czyli najmniej od połowy 2006 roku.

Nowy prezes obmyśla alternatywny plan.

— Myślimy o dużej emisji, większej niż ta już zaplanowana. W przyszłym tygodniu spotkamy się z inwestorami i omówimy szczegóły. Nie wykluczam emisji kierowanej lub nawet kilku transakcji, bo chcemy uniknąć zaciągania kredytu — mówi Michał Wójcik, prezes V&W.

Spółka ma nową radę, akcjonariuszy, a od poniedziałku także zarząd. Mimo że inwestorów to nie wzruszyło, analitycy pozytywnie odebrali zmiany.

— Wreszcie sytuacja jest klarowna, przynajmniej w kwestii personalnej. Zarząd powinien reprezentować akcjonariuszy. Skoro w spółce pojawił się Wojciech Kruk, były prezes Rafał Bauer obawiał o realizację strategii, bo ich wizje przyszłości spółki nie były spójne. Dlatego odwołanie starego prezesa było rozsądne, a jego następca, Michał Wójcik, zna spółkę od podszewki, więc na pewno sobie poradzi — komentuje Michał Potyra.

Także analitycy KBC Securities pozytywnie ocenili zmiany, głównie dlatego że w zarządzie V&W znaleźli się przedstawiciele wszystkich akcjonariuszy: V&W, Almy Market i W. Kruka. Także wejście Jana Rosochowicza do władz odzieżowej firmy odbierają jako korzystne dla spółki, choć jeszcze kilka tygodni temu był on zagorzałym przeciwnikiem przejęcia W. Kruka przez V&W.

18 lipca podczas zgromadzenia akcjonariuszy dojdzie także do unii personalnej z W. Krukiem — do RN jubilerskiej spółki wejdzie zarząd Vistuli i Jerzy Mazgaj.

„Puls Biznesu” z 16 lipca 2008 r.

Jest dobrze? Kurs dał nura: Od wtorku w odzieżowej V&W działa nowy zarząd. Analitycy pozytywnie ocenili nominację prezesa Michała Wójcika, który był na tym stanowisku od 2002 do 2006 r. Inwestorów jednak nie wzruszyły te informacje i na wczorajszej sesji kurs V&W zanurkował o 8,44 proc. — do 5,1 zł.

Magdalena Laskowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy