Vistula liczy na drugie półrocze

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 24-03-2010, 00:00

Grupa spodziewa się poprawy marż. O tym, czy wypracuje 28 mln zł zysku, zadecyduje koniec roku. Jak zwykle.

Grupa spodziewa się poprawy marż. O tym, czy wypracuje 28 mln zł zysku, zadecyduje koniec roku. Jak zwykle.

Grupa Vistuli zamierza otworzyć w tym roku 15 salonów, na co wyda około 5 mln zł. Planuje też jednak zamknięcia nierentownych placówek.

— To sprawi, że powierzchnia salonów nie zwiększy się diametralnie, ale liczymy na poprawę rentowności — mówi Grzegorz Pilch, prezes Vistuli.

Grupa położy nacisk na segment jubilerski, czyli salony Kruka, bo jest on bardziej rentowny niż odzieżowy.

— Proszę zauważyć, że nasz największy konkurent ma 160 placówek, a my 60. Jest więc jeszcze pole do rozbudowy sieci — podkreśla Grzegorz Pilch.

W 2009 r. sprzedaż w sklepach porównywalnych Kruka wzrosła o 0,9 proc., a w sklepach odzieżowych spadła o 5,5 proc. W tym roku ma być lepiej, ale nie od razu.

— I kwartał nigdy nie był rewelacyjny i nie będzie w tym roku. Ze względu na aurę dopiero od kilku dni obserwujemy większe zainteresowanie kolekcją wiosenną — mówi prezes.

Kluczowe jest II półrocze.

— Zakładamy, że będzie zdecydowanie lepsze. Spodziewamy się wzrostu popytu konsumpcyjnego i poprawy efektywności sieci — mówi Grzegorz Pilch.

Ma na to wpłynąć nie tylko zamykanie gorzej działających salonów, ale też zlecanie więcej produkcji w Afryce i Azji.

— Oczywiście będziemy dbać, by nie odbiło się to na jakości. Chodzi tu o produkty komplementarne [dodatki, np. paski — red.], garnitury nadal będziemy produkować w Polsce — zaznacza Grzegorz Pilch.

Vistula zarobiła w 2009 r. na czysto 16,9 mln zł przy 408,4 mln zł przychodów. Spełniła tym samym założenie planu motywacyjnego dotyczące wyników. Na ten rok zapisano w nim, że zysk netto grupy musi sięgnąć 28 mln zł.

— To bardzo ambitne zadanie, ale gdyby się udało, to satysfakcja byłaby duża — mówi Grzegorz Pilch.

Plan jest ambitny również w opinii Kamila Szlagi, analityka KBC Securities. W prognozach założył, że grupa zarobi w tym roku 19 mln zł.

— Nie widzę powodów zmieniać oczekiwania. Wszystko zależy od IV kwartału, który jest kluczowy dla segmentu odzieżowego i jubilerskiego — podkreśla Kamil Szlaga.

Katarzyna Sadowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy