VIX straszy na Wall Street

Andrzej Stec
27-01-2010, 06:51

Po dziesięciu miesiącach spokoju wraca niepewność. W Nowym Jorku przebudził się indeks strachu.

Jeszcze tydzień temu było tak spokojnie. Analitycy prześcigali się w podnoszeniu prognoz wzrostu gospodarczego na świecie i giełdowych indeksów. Sprzyjały temu dobre wyniki spółek. Optymizm wyparował w jednej chwili. Wszystko przez Chiny, które szykują się do zaostrzenia polityki pieniężnej, i Baracka Obamę, prezydenta USA, który chce ograniczyć spekulacje finansowe banków inwestycyjnych. Po 10 miesiącach względnego spokoju znów przebudził się znany inwestorom indeks strachu — VIX. Zanotował największy skok od zakończonej w marcu ubiegłego roku bessy na światowych rynkach akcji.

Jak strasznie jest obecnie? Jeszcze dziesięć dni temu VIX miał tylko 17,5 pkt. Przez kilka kolejnych sesji, ku uciesze inwestorów o spekulacyjnym zacięciu (tzw. day traderów), wzrósł o ponad 50 proc., osiągając 28 pkt. To największy skok od zakończonej w lutym ubiegłego roku bessy. Czy na tej podstawie można zaryzykować tezę, że gwałtowne odreagowanie mocnej przeceny akcji z lat 2007-09 właśnie dobiegło końca? Z tym odważnym wnioskiem lepiej jednak poczekać na wyraźne przebicie przez indeks VIX 30 pkt. Tyle wynosił indeks strachu podczas październikowej korekty na SP&500.

VIX straszy na Wall StreetVIX straszy na Wall Street

Więcej w środowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / VIX straszy na Wall Street