Vodafone i TDC mogą pójść do sądu w sprawie Polkomtelu

Marcin Goralewski
08-04-2002, 00:00

Zagraniczni udziałowcy Polkomtelu nie wykluczają, że jeśli nie uda się wybrać prezesa spółki, to będą dążyli do unieważnienia uchwał poprzedniej rady nadzorczej. Szykowana jest także oferta wykupu od Orlenu około 10 proc. akcji operatora.

Nadal trwają negocjacje między polskimi i zagranicznymi udziałowcami Polkomtelu w sprawie wyboru zarządu spółki. KGHM, PKN i PSE chcą, aby fotel szefa spółki objął Mirosław Bielicki, jeden z wicedyrektorów operatora. Vodofone oraz TDC są przeciwne tej kandydaturze i proponują Wojciecha Pytla, zawieszonego członka zarządu — wynika z nieoficjalnych informacji. RN operatora spotka się, po raz drugi w ostatnim czasie, w piątek. Do tego czasu będą trwały negocjacje.

Strona zagraniczna nie wyklucza, że pójdzie na ustępstwa. Jeśli jednak prezesem zostanie Mirosław Bielicki, to zachodni operatorzy chcą desygnować swoich przedstawicieli na wiceprezesów. Ustalono też, że biznesplan na najbliższy rok opracuje nowy zarząd.

Spór w Polkomtelu wybuchł, gdy polscy udziałowcy operatora zapowiedzieli zmianę strategii działania operatora przez rozszerzenie wachlarza usług o telefonię stacjonarną. Występujący pod marką handlową Plus operator miałby docelowo trafić do tworzonej przez Skarb Państwa oraz spółki, w których ma on udziały (w tym KGHM), Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej, czyli alternatywnego operatora dla Telekomunikacji Polskiej.

Podczas ostatniego posiedzenia RN Polkomtelu, na wniosek polskich udziałowców zawieszono cieszącego się poparciem zachodnich akcjonariuszy prezesa spółki Marka Mroczkowskiego i kilku innych członków zarządu. Obecnie funkcję p.o. prezesa sprawuje wiceprezes KGHM Andrzej Szczepek. W randze pełniących obowiązki występuje też dwóch dotychczasowych członków zarządu — Krzysztof Żmijewski i Wojciech Pytel. Teoretycznie to od decyzji zarządu zależy udział operatora w KGT.

Vodafone i TDC nie wykluczają, że przez wiele miesięcy będą blokować wybór zarządu operatora. Dysponują wystarczającą liczbą głosów w radzie, aby taki wybór blokować. Strona polska ma bowiem cztery miejsca w 8-osobowej radzie.

Równolegle zagraniczni udziałowcy przygotowują się też do innego rozwiązania problemu. Przyszykowano m.in. pozwy, które mają doprowadzić do unieważnienia uchwał z posiedzenia ostatniej RN. Dokumenty mają trafić do sądu arbitrażowego w Wiedniu. Ten sąd, w myśl umowy wspólników, ma rozstrzygać spory między akcjonariuszami. Vodafone i TDC chcą zarzucić polskim akcjonariuszom, że przez odwołanie zarządu działają oni na szkodę spółki.

Przygotowywana jest także oferta wykupu części udziałów Polkomtelu od PKN Orlen. Na razie trwają nieformalne spotkania, które mają przygotować grunt pod złożenie tej oferty.

— Zachodni udziałowcy operatora chcą zaproponować Orlenowi wykup nieco ponad 10 proc. akcji po wysokiej cenie. W grę wchodzi bardzo duża premia — mówi osoba związana z operatorem.

Transakcja ma doprowadzić do wyrównania układu sił w spółce między polskimi i zagranicznymi akcjonariuszami. Marchewką dla Orlenu są oczywiście pieniądze, których spółka potrzebuje na inwestycje. Transakcja taka doprowadzi do osłabienia polskiej strony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Vodafone i TDC mogą pójść do sądu w sprawie Polkomtelu