"VZ": członkowie zarządu Możejek nie chcieli odwołać Englisha

(Tadeusz Stasiuk)
08-11-2006, 10:33

Członkowie zarządu litewskiej rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejki) nie działali z własnej inicjatywy, dążąc do odwołania prezesa rafinerii.

Członkowie zarządu litewskiej rafinerii Mażeikiu Nafta (Możejki) nie działali z własnej inicjatywy, dążąc do odwołania prezesa rafinerii - pisze dziennik "Verslo Zinios", cytując prezesa Paula Nelsona Englisha.

Prezes Mażeikiu Nafta powiedział, że jego stosunki z członkami zarządu rafinerii pogorszyły się, gdy znalazł on sposób na zmniejszenie zależności Możejek od dostaw rosyjskiej ropy.

English przedstawił zarządowi Możejek 22 września plan alternatywnych źródeł pozyskiwania ropy z Wenezueli. Litewska rafineria mogłaby zaoszczędzić rocznie od 40 do 60 mln USD kupując wenezuelską, a nie rosyjską ropę.

"Członkowie zarządu rafinerii odrzucili jednak propozycję podpisania długookresowego porozumienia z firmami z Wenezueli" - powiedział "VZ" English.

English zapytany, czy to rosyjskie interesy "stoją za planem" usunięcia go ze stanowiska prezesa rafinerii, odpowiedział: "Myślę, że to właściwe przypuszczenie".

Czterech członków zarządu litewskiej rafinerii podało wcześniej, że straciło zaufanie do Englisha.

Dziennik "Lietuvos Zinios" podał natomiast, że związki zawodowe w Mażeikiu Nafta oskarżają Englisha o nieszczęścia, jakie spotkały rafinerię i byłyby zadowolone, gdyby ustąpił on ze stanowiska.

"Z takim kierownictwem jak obecnie nigdy nie uda nam się uniknąć wypadków. Przez lata patrzyłam, jak oni pracują. Koncentrują się na pieniądzach i chcą osiągnąć jak największy zysk" - powiedziała przewodnicząca związków zawodowych w Mażeikiu Nafta Virginija Vilimiene. Dodała, że to English odpowiada za serię problemów, które dotknęły rafinerię w ostatnim czasie.

Vilimiene jest zaniepokojona zbyt małą obsadą pracowników w rafinerii, co powoduje wzrost ich obowiązków i może prowadzić do kolejnych wypadków w Mażeikiu Nafta.

Członkowie związków zawodowych mówią, że w rafinerii często dochodzi do drobnych wypadków, ale zarząd zataja te informacje zarówno przed opinią publiczną, jak i samą załogą rafinerii.

Zarówno Yukos International UK, udziałowiec Mażeikiu Nafta, do którego należy 53,7 proc. akcji litewskiej rafinerii, jak i litewski rząd, który posiada pakiet 40,66 proc. Mażeikiu, wyrazili swoje poparcie dla Englisha.

Również PKN Orlen, który przejmuje litewską rafinerię, popiera obecnego prezesa Mażeikiu Nafta.

W czwartek zarząd Mażeikiu Nafta ma głosować w sprawie wotum nieufności wobec Englisha. Decyzja, jaka zapadnie tego dnia, musi być jeszcze zatwierdzona przez radę nadzorczą rafinerii.

Na przełomie maja i czerwca PKN Orlen zawarł umowę kupna 53,7 proc. akcji Możejek, należących do upadającego rosyjskiego koncernu Jukos - za 1,49 mld USD - oraz umowę nabycia od rządu Litwy 30,66 proc. akcji rafinerii za 852 mln USD.

We wtorek PKN Orlen otrzymał zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie rafinerii w Możejkach. Zdaniem urzędu ochrony konkurencji Komisji Europejskiej udział w rynku połączonych podmiotów nie będzie na tyle istotny, aby znacząco zakłócić konkurencyjność.

PKN Orlen i Jukos International uzgodniły, że zamknięcie transakcji kupna 53,7 proc. akcji Możejek przez PKN nastąpi najpóźniej do 28 lutego 2007 roku.(DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / "VZ": członkowie zarządu Możejek nie chcieli odwołać Englisha