W 2010 r. sprzedaż detaliczna w USA wzrosła najsilniej od 11 lat

Łukasz Wróbel, Noble Securities
opublikowano: 14-01-2011, 18:05

Obfity w publikacje makroekonomiczne z  zagranicy dzień okazał się dla przeciętnego inwestora z rynku akcji nieszczególnie interesujący. Obroty na GPW nie przekroczyły 1 mld PLN.

Główne indeksy, podobnie jak niemal przez cały tydzień poruszały się przy niskich obrotach w bardzo wąskim zakresie. WIG spadł o 0,3 proc., a WIG20 stracił na wartości 0,8 proc. Można powiedzieć, że czynniki przemawiające za kupnem i sprzedażą akcji, na które zwracali uwagę zagraniczni inwestorzy w piątek równoważyły się.

Najważniejsze dane kończącego się tygodnia dotyczące sprzedaży detalicznej w USA w grudniu rozczarowały ekspertów (wzrost o 0,6 proc. m/m, oczekiwano + 0,8 proc. m/m), ale z drugiej strony szybciej niż prognozowano zwiększyła się produkcja przemysłowa (0,8 proc. m/m, wobec szacunków na poziomie 0,5 proc.). Po zapoznaniu się grudniowymi danymi analitycy mogli podsumować rok 2010 r., jeśli chodzi o kondycję amerykańskich gospodarstw domowych i okazało się, że nie ma powodów do narzekań, bo sprzedaż wzrosła już szósty miesiąc z rzędu, a w odniesieniu do poziomu sprzed roku aktywność konsumentów zwiększyła się o 6,6 proc., co jest najlepszym wynikiem od 1999 r. Oczywiście trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że główną przyczyną takiego dynamicznego ożywienia są, nie tyle nieliczące się z pieniędzmi amerykańskie gospodarstwa domowe, co bardzo niski poziom odniesienia z 2009 r. (wówczas sprzedaż detaliczna spadła o 6,5 proc. r/r).

Podsumowując miniony tydzień na rynkach warto odnotować następujące fakty. Na rynku walutowym euro przełamało trwający od października 2010 r. trend spadkowy względem dolara i franka. Na rynku surowców za baryłkę ropy naftowej płacono najwięcej od ponad dwóch lat (ok. 92 USD), a na rynku metali szlachetnych inwestorzy przystąpili do wyprzedaży złota i srebra. Makroekonomiczne dane wskazały na niepokojąco wysoką inflację w największych gospodarkach świata (wskaźnik inflacji konsumentów w strefie euro wyniósł 2,2 proc. r/r, a ceny producentów w Wielkiej Brytanii były o 4,2 proc. wyższe niż przed rokiem).

Ciekawych informacji ze spółek o globalnym zasięgu również nie brakowało. Prezes spółki technologicznej Intel uznał 2010 r. za najlepszy w historii działalności firmy i stwierdził, że 2011 r. zapowiada się jeszcze bardziej obiecująco. Wyniki JPMorgan Chase okazały się lepsze od oczekiwań analityków - zysk netto wzrósł o 47 proc. do 4,8 mld USD, ale jednocześnie bank został zmuszony do powiększenia aż o 1,5 mld USD rezerw na potencjalne przyszłe odszkodowania dla osób, którym na skutek formalnych pomyłek bezpodstawnie odebrano domy. Początek przyszłego tygodnia upłynie inwestorom z Wall Street pod znakiem raportów z sektora finansowego, ponieważ do środy kwartalne sprawozdania opublikują m.in. Bank of America, Citigroup i Goldman Sachs.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ: Łukasz Wróbel, Noble Securities

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wróbel, Noble Securities

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane