W 2010 roku duża zmienność i trudny rynek pełen niespodziewanych zwrotów

Analizy Online, AS
opublikowano: 08-01-2010, 11:02

Co nas czeka w rozpoczynającym się 2010 roku? Według Marka Mikucia, wiceprezesa zarządu i dyrektora inwestycyjnego TFI Allianz Polska, odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna, a prognozy rozciągają się od bardzo optymistycznych, zakładających skalę wzrostów zbliżoną do tej z ostatniego roku, do pesymistycznych mówiących o powrocie do trendu spadkowego na globalnym rynku akcji.

Wydaje się, że na ten moment zdecydowanie więcej jest optymistów, wskazujących na ożywienie gospodarcze i oczekiwany globalny wzrost rzędu 4 proc. Otwarte pozostaje pytanie, na ile ten wzrost został już zdyskontowany przez rynki podczas dziesięciomiesięcznego rajdu, a na ile było to tylko odreagowanie bessy.

Mikuć zwraca uwagę na to by pomimo oczekiwania na „efekt stycznia” zachować czujność. W minionym roku nie sprawdzały się żadne reguły kalendarzowe, a ryzyko inwestycyjne po tak długiej fali wzrostowej jest duże. Warto więc pamiętać o poziomie obrony dla posiadaczy akcji, który powinien znajdować się w przedziale 37.000-37.500 pkt na indeksie WIG.

Cały czas należy mieć w pamięci ważne poziomy z punktu widzenia teorii fal: 32.500 pkt na indeksie WIG i 945-960 pkt na amerykańskim S&P 500. Dopóki rynki znajdują się powyżej, należy zakładać kontynuację trendu wzrostowego.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Analizy Online, AS

Polecane