W Brukseli spotkanie w sprawie sporu gazowego między Ukrainą a Rosją

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-01-2006, 09:21

W Brukseli spotykają się w środę eksperci 25 krajów członkowskich Unii Europejskiej, by rozmawiać o ukraińsko-rosyjskim kryzysie gazowym i bezpieczeństwie energetycznym Unii.

W Brukseli spotykają się w środę eksperci 25 krajów członkowskich Unii Europejskiej, by rozmawiać o ukraińsko-rosyjskim kryzysie gazowym i bezpieczeństwie energetycznym Unii.

    W spotkaniu wezmą też udział przedstawiciele dwóch bezpośrednio zaangażowanych w spór firm: rosyjskiego Gazpromu i ukraińskiego Naftohazu.

    Polskę reprezentuje szefowa departamentu bezpieczeństwa energetycznego w Ministerstwie Gospodarki Halina Bownik Trymucha.

    Spotkanie ma mieć charakter "informacyjny", bowiem - jak tłumaczył we wtorek rzecznik Komisji Europejskiej Johannes Laitenberger - na razie Bruksela nie ma "pełnego obrazu sytuacji". Chodzi o to, by poszczególne kraje wymieniły się informacjami o swoim zapotrzebowaniu na gaz i zapasach tego surowca. To jest konieczne - tłumaczy Komisja Europejska - by ocenić, na ile spór między Ukrainą a Rosją zagraża bezpieczeństwu energetycznemu UE.

     Na razie - powtarzał we wtorek Lainteberger - nie można mówić o "kryzysie" w kontekście dostaw gazu dla krajów członkowskich. Niemniej eksperci mają zastanowić się, jakie kroki przedsięwziąć w obliczu dwustronnego sporu, który miał negatywne konsekwencje dla wielu krajów UE, i co zrobić, by uniknąć takich przypadków w przyszłości.

     Obserwatorzy nie spodziewają się, że uczestnicy spotkania podejmą jakieś decyzje, bowiem KE, która była inicjatorką tych rozmów, podkreśla ich "techniczny" charakter. Także wystąpienia przedstawicieli Gazpromu i Naftohazu mają dotyczyć technicznych aspektów tranzytu gazu przez Ukrainę, nie zaś szczegółów kontraktów i sporu o ceny.

    Większość komentatorów uważa, że konkluzją spotkania może być co najwyżej zgoda co do potrzeby dywersyfikacji źródeł surowców energetycznych dla UE, ale bez wyrażenia wsparcia dla konkretnych działań.

    Sama Komisja tłumaczy, że ma ograniczone pole działania. Przypomina, że jednym z wyników nieformalnego szczytu UE w Hampton Court pod Londynem w październiku zeszłego roku będzie "zielona księga" poświęcona wszystkim aspektom polityki energetycznej w UE, w tym dywersyfikacji źródeł gazu dla UE. Dokument ma wytyczyćdrogę zacieśniania współpracy w dziedzinie energii, która kiedyś może nabierze charakteru wspólnej unijnej polityki.

    Środowe spotkanie jest debiutem "grupy koordynacyjnej ds. gazu", przewidzianej w dyrektywie z 2004 roku, która wejdzie w życie dopiero w maju. Ze względu na kryzys, Komisja Europejska zdecydowała się na wcześniejsze skorzystanie z rozwiązań przewidzianych w dokumencie.

    Nie oznacza to, że dyrektywa, gdyby już obowiązywała, pozwoliłaby zapobiec skutkom obecnego sporu - ciężar zapewnienia bezpieczeństwa dostaw dyrektywa i tak nakłada na przedsiębiorstwa z branży energetycznej i poszczególne kraje członkowskie, Komisji Europejskiej pozostawiając jedynie "koordynację" i "wsparcie".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane