W budowlance płace odżyły po kryzysie

Emil Górecki
09-08-2011, 00:00

Wynagrodzenia rosną u deweloperów. W drogówce nie spadają — wynika z raportu firmy doradztwa personalnego.

Hays prześwietlił wynagrodzenia menedżerów i inżynierów

Wynagrodzenia rosną u deweloperów. W drogówce nie spadają — wynika z raportu firmy doradztwa personalnego.

Niby klimat dla budowlanki nie jest najlepszy, a inżynierowie i kadra menedżerska z sektora narzekać nie powinna. Z najnowszego raportu firmy rekrutacyjnej Hays wynika, że od ponad roku płace raczej nie spadają, a w niektórych specjalnościach szybko rosną. W budownictwie kubaturowym wzrosły średnio o 15 proc. Zyskali kierownicy robót, kierownicy budowy i szefowie projektów.

— To jednak czas stabilizacji płacowej dla kadry inżynieryjnej biur projektowych czy firm inżynieryjno-konsultingowych. Myślę, że o wyraźnych podwyżkach dla nich będzie można mówić dopiero w przyszłym roku — mówi Anna Czyż, menedżer odpowiedzialna za sektor budowlany i deweloperski w agencji rekrutacyjnej Hays.

Mimo obaw o przyszłe kontrakty drogowe, inżynierowie tej specjalności nie mają na co narzekać.

— Dużych kontraktów rzeczywiście będzie mniej, ale do wykonania jest sporo pracy przy tych mniej spektakularnych. Ta kadra jest tak nieliczna, że rynek ją wchłonie — mówi Anna Czyż.

Co ciekawe, jej oczekiwania płacowe nie rosną.

— W 2010 r. nasza rekrutacja zakończyła się bez rezultatów, a w tym roku mamy już pięciu nowych wysoko wyspecjalizowanych pracowników z segmentu drogowego — mówi Jan Mikołuszko, prezes firmy wykonawczej Unibep.

W rozmowach z ludźmi odpowiadającymi za politykę personalną przewija się jedna, szczególnie cenna w życiorysie pozycja.

— Doświadczenie. Największe trudności mamy z pozyskiwaniem szefów projektów budowlanych, którzy już przeprowadzili z sukcesem skomplikowane, wielobranżowe projekty — mówi Paweł Szymaniak z Polimeksu-Mostostalu.

Wreszcie na placu

Firmy deweloperskie w czasie kryzysu zajęły się zdobywaniem warunków zabudowy, pozwoleń oraz projektowaniem biurowców i centrów handlowych. Teraz, gdy rynek odżył, wychodzą na place budów i uzupełniają działy, które wcześniej odchudzili. Rosną więc wynagrodzenia specjalistów od wynajmu powierzchni komercyjnej, zarządzania projektami i rozbudowami. Rozwijają się także działy: sprzedaży u deweloperów mieszkaniowych oraz rozwoju w sieciach handlowych.

— Od lekkiego spadku w 2008 r. oczekiwania finansowe potencjalnych pracowników deweloperów utrzymują się na podobnym poziomie. Nie zauważyłam też, by łatwiej było znaleźć pracownika jakiejkolwiek specjalności. Najbardziej brakuje inżynierów z większym doświadczeniem przy realizacji dużych inwestycji — mówi Agnieszka Adamska, HR manager w spółce deweloperskiej Echo Investment.

Kasa za energię

Spółki budowlane kilka lat temu nastawiały się na autostrady. Borykały się wtedy z brakiem ludzi, którzy potrafią je budować. Dziś szukają kolejnych nisz i pracowników nowych specjalności.

— Rok temu budził się sektor energetyki wiatrowej, teraz widać wzmożone zainteresowanie pracownikami z doświadczeniem w branży kolejowej i biogazu. Choć w Polsce temat związany z gazem łupkowym dopiero się rodzi, to firmy tego sektora już działają. Potrzebują wykwalifikowanych pracowników i są skłonne dobrze im zapłacić. Kierownik ds. wierceń może uzyskać miesięcznie średnio około 27 tys. zł brutto, geolog — 12 tys. zł, a koordynator ds. uzyskiwania pozwoleń 7-15 tys. zł — wylicza Anna Czyż.

Pracownik niemobilny

Unibep ma największe trudności z szefami projektów w Rosji i Norwegii. Po raz pierwszy do rekrutacji zaangażował head hunterów.

— Pierwsze oferty już są. Oczekiwania finansowe specjalistów, którzy mają wyjechać, są 2-3 razy wyższe niż w Polsce, ale to nic zaskakującego — mówi Jan Mikołuszko.

Inżynierowie nie są skłonni do przeprowadzki nawet do innego miasta w Polsce.

— Ciągle szukamy project managerów, kierowników budowy i architektów. Jesteśmy firmą z Kielc, nasze inwestycje są rozsiane w kilku miastach, a specjaliści z doświadczeniem nie są skorzy do zmiany meldunku — mówi Agnieszka Adamska.

Ale są też inne sygnały.

— Odczuwalne zaczyna być otwarcie niemieckiego rynku pracy. Z gospodarki płyną sygnały o zakończeniu spowolnienia, dlatego oczekiwania płacowe pracowników rosną i u nas — mówi Paweł Szymaniak.

Ile zarabiają inni

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w czerwcu

Branża kwota

Sektor przedsiębiorstw 3 600 zł

Budownictwo 3 699 zł

Produkcja koksu i produktów rafinacji ropy 8 200 zł

Górnictwo i wydobywanie 7 007 zł

Informatyka i komunikacja 6 128 zł

Przetwórstwo przemysłowe 3 347 zł

Transport, gospodarka magazynowa 3 340 zł

Handel, naprawa samochodów 3 209 zł

Produkcja artykułów spożywczych 2899 zł

Produkcja odzieży 1882 zł

Źródło: GUS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W budowlance płace odżyły po kryzysie