W Dniu Walentego Ben Bernanke zauroczył inwestorów

opublikowano: 14-02-2007, 22:16

Środową sesję na Wall Street zdominowało wystąpienie szefa Fed w amerykańskim Kongresie. Rynek czekał na Bena Bernanke już od początku tygodnia. I warto było.

Środową sesję na parkietach Nowego Jorku zdominowało wystąpienie szefa Fed w amerykańskim Kongresie. Rynek czekał na Bena Bernanke już od początku tygodnia. I warto było. Dow Jones ustanowił nowy rekord.

Prezes Rezerwy Federalnej ocenił w środę, podczas wystąpienia przed senacką komisją bankową Kongresu, że presja inflacyjna w USA zaczyna słabnąć Po tych słowach inwestorzy ruszyli do kupna akcji, a Dow Jones pobił najpierw rekord intraday, by po wzroście o 0,7 proc. osiągnąćnajlepszy w historii wynik zamknięcia wynoszący 12.741,86 pkt.

Bernanke uważa, że malejące ceny energii i surowców prawdopodobnie spowodują spadek inflacji. Zastrzegł jednak, że potrzeba czasu, by być pewnym, że inflacja wyhamuje. Szef Fed prognozuje też, że PKB w USA wzrośnie w 2008 r. o 2,75-3,00 proc., a bezrobocie pozostanie na poziomie 4,50-4,75 proc.

Dla inwestorów najważniejsze z tej wypowiedzi były dwie kwestie - Fed spodziewa się umiarkowanego wzrostu gospodarczego i słabnącej presji inflacyjnej. A to może oznaczać obniżkę stóp procentowych jeszcze w tym roku.

Lepszego sygnału do kupna akcji nie można było się spodziewać. Inwestorzy ruszyli na walentynkowe zakupy, z tym że nie do sklepów, a na nowojorskie parkiety. Na sklepy będzie czas po sesji. W górę poszły m.in. akcje banków – od 1 do 3 proc. wzrosły papiery Goldman Sachs, Morgan Stanley, JP Morgan Chase czy Citibank.

Doskonałe nastroje wzmocniły się dodatkowo dzięki dobrym raportom spółek. Ponad 4 proc. wzrosły akcje Applied Materials, czołowego producenta chipów. To zasługa bardzo dobrych wyników spółki w czwartym kwartale.

Przeszło 8 proc. zyskały akcje DaimlerChrysler. Koncern motoryzacyjny poinformował, że jego amerykańskie ramię Chrysler Group zmniejszy liczbę zatrudnionych o 16 procent, by poprawić rentowność spółki do 2008 roku.

Z trendu zwyżkowego wyłamała się Coca-Cola. Wyższy niż oczekiwano zysk operacyjny spółki nie zdołał zrównoważyć rozczarowującego zysku netto za czwarty kwartał.

Paweł Kubisiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane