W Europie dominują niewielkie wzrosty, w USA bez wyraźnego trendu

(Tadeusz Stasiuk)
12-09-2005, 16:13

Osiągnięcie przez trzy najważniejsze zachodnioeuropejskie parkiety najwyższych od blisko 36 miesięcy poziomów indeksów w przedpołudniowej części sesji bardzo szybko zachęciło inwestorów do realizacji zysków. Poranny atak popytu był zasługą piątkowej zwyżki za oceanem i spadku cen ropy naftowej. Po południu, indeksy zaczęły jednak ponownie piąć się w górę.

Osiągnięcie przez trzy najważniejsze zachodnioeuropejskie parkiety najwyższych od blisko 36 miesięcy poziomów indeksów w przedpołudniowej części sesji bardzo szybko zachęciło inwestorów do realizacji zysków. Poranny atak popytu był zasługą piątkowej zwyżki za oceanem i spadku cen ropy naftowej. Po południu, indeksy zaczęły jednak ponownie piąć się w górę. Najgorzej sytuacja przedstawia się we Frankfurcie, gdzie DAX nadal tkwi pod kreską.

Wbrew obawom analityków, całkiem dobrze prezentuje się sektor motoryzacyjny. Ostrożność specjalistów budził przede wszystkim duży udział tej grupy spółek w ostatnich wzrostach na parkietach (ponad 12 proc. wzrost indeksu DJ Stoxx 600 Automobiles & Parts w bieżącym kwartale, drugi najlepszy wynik spośród 18 sektorów)) oraz wiszące nad branżą zagrożenie ze strony cen ropy i surowców.

W ciągu minionych 12 miesięcy cena baryłki ropy wzrosła o ponad 45 proc. Równie duża aprecjacja stała się udziałem plastików. W tym samym czasie tona miedzi zdrożała o 28, zaś aluminium o niemal 10 proc. W górę idą jednak kursy niemal wszystkich czołowych producentów. Zwłaszcza niemieckiego Volkswagena. W jego przypadku pojawiły się spekulacje o głębokich redukcjach zatrudnienia.

Doniesienia prasowe o zmniejszeniu liczby etatów wspomagają też wycenę papierów największej niemieckiej grupy inżynieryjnej – Siemens.

Pod kreską toczą się kwotowania Allianza. To rezultat złożenia przez niemieckiego ubezpieczyciela oferty dokupienia brakujących mu akcji włoskiej instytucji finansowej RAS. Po początkowym spadku, w drugiej fazie notowań mocno, nawet o około 1 proc., rośnie wycena walorów Swiss Re. Szwajcarski reasekurator podniósł swoje szacunki odnośnie wysokości wypłacanych odszkodowań po huraganie Katrina.

Bez zdecydowanego trendu rozpoczął się handel na amerykańskich giełdach. Po początkowej niepewności do głosu doszli jednak kupujący. Ich potencjał jest jednakograniczony.

Oczywiście numerem jeden jest transakcja przejęcia operatora telefonii internetowej Skype przez serwis aukcyjny eBay. Podobna deklaracja padła ze strony producenta oprogramowania Oracle, który chce kupić konkurenta – Siebel Systems.

Kurs eBay spada o niemal 2 proc. Z kolei wycena papierów Oracle zwyżkuje o ponad półtora procenta. Spektakularny, sięgający blisko 13 proc. wzrost notuje Siebel.

Inwestorzy w USA z niecierpliwością oczekują na wtorkowe i czwartkowe prezentacje najnowszych danych makro o inflacji. Spekuluje się, czy słabnąca presja inflacyjna wpłynie na Fed, i ten zahamuje cykl podwyżek stóp procentowych.

Artykuł w tygodniku Barron’s, w którym zasugerowano wysoki potencjał akcji, pomaga rosnąć walorów Della i producenta odzieży Polo Ralph Lauren.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W Europie dominują niewielkie wzrosty, w USA bez wyraźnego trendu