W Europie na giełdach odbicie

PAP
opublikowano: 16-08-2018, 09:50

W Europie w czwartek na giełdach odbicie po środowych mocnych spadkach. Inwestorzy optymistycznie przyjęli informację o możliwym powrocie Chin i USA do stołu negocjacyjnego w sprawie handlu. Drożeją akcje spółek surowcowych po najmocniejszym od dwóch lat spadku w środę - podają maklerzy.

Giełda we Frankfurcie
Zobacz więcej

Giełda we Frankfurcie fot. REUTERS/Staff/Remote/Forum

Delegacja ChRL ma udać się pod koniec sierpnia do Waszyngtonu na rokowania, których celem jest zawarcie ugody w sporze handlowym z USA – poinformował w czwartek chiński resort handlu.

Przedstawiciele chińskiego ministerstwa handlu z wiceministrem Wang Shouwenem na czele mają rozmawiać z amerykańskim wiceministrem finansów odpowiedzialnym za sprawy międzynarodowe Davidem Malpassem.

"To będą rozmowy +o rozmowach handlowych+" - mówi Gai Xinzhe, analityk Instytut Finansów Miedzynarodowych Banku Chin w Pekinie.

"Urzędnicy niższego szczebla spotkają się z przedstawicielami USA i zobaczą, czy jest możliwość rozmów na wyższym szczeblu" - dodaje.

Chiny są gotowe do przystąpienia do negocjacji z USA w sprawie handlu, chcąc uniknąć rozwoju wojny w tej sferze "na pełną skalę".

Wydawało się, że oba kraje osiągnęły porozumienie po negocjacjach w maju, ale prezydent USA Donald Trump wycofał się z umowy kilka dni później.

Od czasu tych rozmów Stany Zjednoczone i Chiny przerwały kontakty. Obie strony ocliły już wzajemny eksport wart po 34 mld dolarów rocznie, a w przyszłym tygodniu mają wejść w życie kolejne taryfy.

Na rynkach rośnie jednak optymizm, że napięcia na linii USA-Chiny mogą złagodnieć, gdy obie strony usiądą przy stole negocjacyjnym.

"Zamiast eskalować wojnę handlową z USA Chiny wolą powrócić do negocjacji" - mówi Takayuki Nogami, główny ekonomista Japan Oil, Gas and Metals National Corp.

Tymczasem rzecznik Państwowej Komisji Rozwoju i Reform (PKRiR), która steruje chińską gospodarką, ocenił w środę, że Chiny utrzymają rozsądne tempo wzrostu w drugiej połowie roku i osiągną zakładane cele roczne, pomimo narastającego konfliktu handlowego z USA.

"Choć spór handlowy ze Stanami Zjednoczonymi będzie miał negatywny wpływ na chińską gospodarkę, wpływ ten jest na razie ograniczony" – ocenił rzecznik PKRiR Cong Liang. Dodał, że nawet w przypadku eskalacji konfliktu, ewentualny wpływ zwiększonych ceł będzie "możliwy do opanowania".

Cong zapewnił, że Chiny osiągną ustalony na ten rok cel wzrostu na poziomie "około" 6,5 proc. W pierwszym kwartale chińska gospodarka rosła w tempie 6,8 proc., a w drugim: 6,7 proc.

Jak ocenia agencja Bloomberg, jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu celnego, może on obniżyć wzrost PKB w Chinach w 2019 roku nawet o 0,5 punktu procentowego.

Inwestorzy uważnie obserwują tymczasem sytuację w Turcji.

W środę władze Kataru obiecały, że zainwestują w turecką gospodarkę 15 mld USD. Środki te mają być wprowadzone do banków i na rynki finansowe.

Pakiet inwestycyjny ogłoszono po spotkaniu w Ankarze emira Kataru, szejka Tamima ibn Hamada as-Saniego z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Decyzją emira Katar ma wesprzeć gospodarkę turecką różnymi "projektami gospodarczymi, inwestycjami i depozytami".

Turcji grozi zapaść gospodarcza w związku z gwałtownym spadkiem notowań liry oraz dwucyfrową inflacją. Spadek kursu liry jest m.in. pochodną obaw inwestorów o narastające napięcia między USA a Turcją, jak i o to, że prezydent Erdogan de facto ograniczył wszelką niezależność banku centralnego Turcji; źródłem dodatkowych niepokojów jest niedawne mianowanie zięcia prezydenta Berata Albayraka ministrem finansów.

Od początku roku lira straciła prawie 40 proc. do amerykańskiego dolara. Wywołało to obawy o odporność tureckiego sektora bankowego.

Tureckie firmy mają 217 miliardów dolarów zadłużenia zagranicznego, co stanowi równowartość około 1/4 Produktu Krajowego Brutto - wynika z danych banku centralnego Turcji.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy wezwał władze Turcji do przyjęcia solidnej polityki gospodarczej w celu zagwarantowania stabilności i zmniejszenia nierównowagi w czasie zawirowań rynkowych. MFW nie dostał na razie z Turcji żadnych sygnałów, że władze zamierzają ubiegać się o pomoc Funduszu.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan chciałby tymczasem wzmocnić więzi z Niemcami, największym partnerem handlowym Turcji. Stosunki między dwoma krajami uległy pogorszeniu, gdy Erdogan umocnił swoją władzę po nieudanym zamachu stanu. Niemiej Niemcy chcą, aby Turcja uniknęła krachu finansowego i nie popadła w całkowity chaos. Wizyta Erdogana w Niemczech ma nastąpić 28 września.

A na giełdach w Europie w czwartek wyraźnie zyskują akcje spółek wydobywczych po środowym spadku, najmocniejszym od 2 lat.

Obawy o wojnę handlową i ryzyka na rynkach wschodzących, które mogą ograniczyć popyt na metale przemysłowe, przyczyniły się do najniższych wycen walorów firm surowcowych w środę w ciągu ostatnich 5 lat.

"Rynek byka kończy się, gdy obawy o spowolnienie w globalnej gospodarce stają się rzeczywistością. W tej chwili dominuje strach" - mówi Brian Jacobsen, starszy strateg inwestycyjny w Wells Fargo Asset Management.

"Ale mój zespół nadal postrzega prognozy jako pozytywne dla ryzykownych aktywów" - dodaje.

W czwartek miedź na LME w Londynie drożeje o 1,5 proc. - do 5.886,00 USD za tonę, po zniżce w środę o 4 proc. Drożeją wszystkie metale bazowe, ołów - nawet o 4 proc.

Tymczasem na czwartek zaplanowano publikację kilku wskaźników makro: o 10.30 z W.Brytanii - sprzedaż detaliczna w VII, o 14.30 z USA - liczba zarejestrowanych nowych bezrobotnych w tygodniu zakończonym 11 VIII oraz dane z rynku budowlanego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / W Europie na giełdach odbicie