W funduszach private equity cisza przed burzą

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 30-06-2009, 00:00

W tym roku fundusze zbiorą i wydadzą dużo mniej niż w poprzednich. Na zakupy ruszą w 2010 r.

W tym roku fundusze zbiorą i wydadzą dużo mniej niż w poprzednich. Na zakupy ruszą w 2010 r.

Fundusze private equity mają do wydania w naszym regionie 3-4 mld EUR. Konkurencja zmalała, bo zdobyć pieniądze z giełdy czy kredyt w banku dużo trudniej. Zarządzający deklarują, że są wręcz zasypywani projektami. Nic tylko działać. Tymczasem na rynku niewiele się dzieje.

— W tym roku fundusze private equity są dużo mniej aktywne. W 2008 r. zainwestowały mniej niż w 2007 r., a w tym będzie jeszcze gorzej. Prawdopodobnie wrócimy do poziomu z 2006 r., gdy w regionie fundusze wydały około 1,5 mld EUR. A już na pewno liczba transakcji w tym roku będzie dużo mniejsza niż w minionych. Może coś się ruszy pod koniec roku — mówi Jacek Pogonowski, partner Societe Generale Asset Management Alternative Investments (SGAM).

Societe Generale szacuje, że w 2008 r. fundusze zainwestowały w regionie 2,4 mld EUR, z czego Polsce 600 mln EUR. W tym półroczu u nas nie więcej niż 100 mln EUR.

— Podstawowe problem to ocena perspektyw spółki spowodowana kryzysem gospodarczym. To utrudnia wycenę. Poza tym właściciele, którzy nie muszą, nie chcą sprzedawać firm, bo pamiętają jeszcze bardzo wysokie wyceny ze szczytu koniunktury — mówi Piotr Misztal, członek zarządu SGAM.

SGAM należy do wąskiego grona tych, którzy w tym roku kupili — przejęło agencję ochrony Konsalnet. Inwestycję na koncie mają też Penta, Enterprise Investors i Arx Equity Partners.

— W tym roku liczymy na zamknięcie jeszcze jednej-dwóch transakcji w sektorze usługowym, jedna dotyczy spółki poza Polską. Ze 150 mln EUR zgromadzonych w funduszu mamy do wydania jeszcze 70 proc. Nastawiamy się na 2010 r., bo według naszych analiz będzie to optymalny moment — zapowiada Jacek Pogonowski.

Rynek wciąż czeka na transakcje ze strony dwóch funduszy, które dysponują ogromnymi pieniędzmi do wydania w regionie: Advent International (1 mld EUR) i EQT (co najmniej 800 mln EUR).

— Czas wstrzymywania transakcji w oczekiwaniu na rozwój sytuacji, który był widoczny na przełomie 2008 i 2009 r. powoli mija. Wciąż jest niepewność, co będzie, ale mniejsza. Pracujemy pełną parą nad kilkoma transakcjami i spodziewam się, że przynajmniej jedną w tym roku zrealizujemy — powiedziała Monika Morali-Efinowicz, partner Advent International kilka dni temu na VII Forum Private Equity zorganizowanym przez "Puls Biznesu".

W tym roku fundusze mogą liczyć na kolejny, ale dużo mniejszy zastrzyk pieniędzy. SGAM szacuje, że fundusze działające w regionie zbiorą około 1 mld EUR, czyli ponad dwa razy mniej niż w 2008 r. i trzy razy mniej niż w 2007 r.

— Raczej nie pojawi się żaden nowy gracz, bo inwestorzy będą woleli powierzać pieniądze tym, którzy mają doświadczenie — mówi Piotr Misztal.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W funduszach private equity cisza przed burzą