W galerii lub na ulicy

Agnieszka Janas
25-07-2005, 00:00

Polacy odchodzą od zwyczaju przyjmowania znajomych w domu. Na obiad i na kawę też wychodzą na miasto. To przyczynia się do ożywienia w branży nieruchomości.

Życie towarzyskie i rodzinne powoli przenosi się do lokali gastronomicznych. Sektor ten stara się więc różnicować oferty.

— Jeszcze kilka lat temu mało kto myślał, że można pójść do centrum handlowego po to, aby posiedzieć w kawiarni. Wraz z powstaniem wielofunkcyjnych obiektów, w których znajdują się także części rozrywkowe i gastronomiczne, stało się to faktem. Współczesne galerie handlowe to nie tylko miejsca, gdzie robi się zakupy — to także sposób spędzania czasu —przekonuje Wojciech Padjas, prezes Pijalni Czekolady Wedel.

Podobną opinię prezentuje Jolanta Borowska z Tchibo Warszawa, spółki prowadzącej sieć barów kawowych Tchibo. Jej zdaniem, rozwój sieci gastronomicznych w Polsce, w tym barów kawowych, wynika ze zmian zachodzących w stylu życia społeczeństwa.

— Coraz częściej spotykamy się poza domem. Kawiarnie stają się elementem życia towarzyskiego i rozrywką. To sprawia, że ten sektor rozwija się bardzo dynamicznie. Przykład? W 1999 r. mieliśmy jeden bar, obecnie mamy 20 — mówi Jolanta Borowska, starszy kierownik marki z Tchibo.

Galeria i ulica

W dużych miastach Polski placówki gastronomiczne skupiają się przy głównych ulicach miast oraz w nowoczesnych centrach handlowych.

— Wszystko zależy od pomysłu na prowadzenie lokalu i od miejscowych warunków. Dobrej klasy restauracje nadal otwiera się przede wszystkim przy głównych ulicach handlowych lub w historycznych centrach miast. Co ciekawe, ich operatorzy lubią je lokować po sąsiedzku. W ten sposób powstaje swoisty gastronomiczny magnes, przyciągający klientów różnorodnością oferty. Niektóre ulice, lub przynajmniej ich fragmenty, wyspecjalizowały się już w takiej ofercie. W Warszawie są to Nowy Świat i Foksal. W Krakowie lokale koncentrują się w okolicach Rynku, we Wrocławiu przy Świdnickiej, a w Gdańsku na Starówce — wymienia Agnieszka Olszewska z działu powierzchni handlowych międzynarodowej agencji nieruchomości Cushman & Wakiefield Healey & Baker (C&W/H&B).

Jej zdaniem, trend ten będzie się nasilał wraz z postępem prac rewitalizacyjnych w centrach miast.

— Główne ulice są wciąż najlepszymi lokalizacjami dla atrakcyjnych kafejek i restauracji. Niestety wraz ze wzrostem ich popularności — rosną czynsze, a co za tym idzie — ceny usług. Swoją drogą odnoszę wrażenie, że obecnie coraz większą część klientów stanowią w nich turyści. Mieszkańcy — poza nielicznymi wyjątkami — przenoszą się do galerii handlowych — zauważa Wojciech Padjas.

W przypadku niektórych typów lokali gastronomicznych centra handlowe wydają się wręcz doskonałą lokalizacją. Należą do nich wszelkiego rodzaju fast foody, które znajdują tam miejsce w specjalnie wydzielonych dla tego typu gastronomii częściach, nazywanych food courtami.

— To dobre miejsce np. dla rodziny z dziećmi, która przyszła na zakupy, chce zjeść, ale nie potrzebuje obsługi kelnerskiej ani wyrafinowanych dań — ocenia Agnieszka Olszewska.

Dobrze w galeriach handlowych sprawdzają się restauracje sieciowe typu Pizza Hut, pizzeria San Marzano czy Sphinx, obecne również przy głównych ulicach miast. Na ich sukces wpływa to, że nie odstraszają klientów centrów ceną, a stwarzają im możliwość zjedzenia w większym komforcie niż w ogólnodostępnym food courcie.

Sukces w gastronomii uzależniony jest od zlokalizowania placówki na drodze dużej liczby potencjalnych konsumentów. Przenoszenie się klientów do centrów handlowych sprawia więc, że podążają za nimi firmy oferujące szybkie jedzenie. Jednak nie tylko.

— W centrach handlowych dobrze radzą sobie także bary kawowe i dobre restauracje z obsługą. O ich powodzeniu decyduje poziom oferowanych usług. Musi on być na tyle wysoki, aby kojarzył się właśnie z główną ulicą miasta. Oferta taka skierowana jest do biznesmenów, którzy odwiedzili centrum, oraz do zamożniejszych klientów — wyjaśnia Agnieszka Olszewska.

Obserwację te potwierdza Jolanta Borowska.

— Naszym klientem docelowym jest osoba, którą stać na dobrą kawę. Dlatego lubimy być w otoczeniu sklepów dobrych marek. Jednak lokalizacja np. naprzeciwko głównego wejścia czy przy węzłach komunikacyjnych sprawia, że przechodzi koło nas dużo osób. To zwiększa szansę na pozyskanie nowego konsumenta — potwierdza przedstawicielka Tchibo.

Pomoc techniczna

Ważnym czynnikiem wpływającym na wybór centrum handlowego jako miejsca otwarcia lokalu gastronomicznego jest także przygotowanie galerii pod względem technicznym do prowadzenia takiej działalności.

— Nowe obiekty handlowe mają niezbędne instalacje techniczne, elektryczne, chłodnicze, wodę itp. Wprawdzie po urządzeniu lokalu to najemca ma obowiązek zgłoszenia go do odbioru przez sanepid, ale omija go wiele kłopotów, które mogą wyniknąć, gdy wynajmuje się lokal przy ulicy, w którym nie ma możliwości dokonania odpowiednich podłączeń — mówi Agnieszka Olszewska.

Centra starają się respektować specyfikę danego typu lokalu, gdyż to wpływa na jego sukces. Dowód? Lokale przeznaczone na restauracje często mają okna, bary kawowe, herbaciarnie czy lodziarnie lokalizowane są na narożnikach lub między sklepami z modną odzieżą. Czynsze w centrach handlowych za taką powierzchnię nie należą jednak do niskich.

— W Polsce średni czynsz za bar kawowy (około 70 mkw.) wynosi 30-50 EUR za mkw. miesięcznie, restauracji (100-200 mkw.) 20-30 EUR, a lokale w food courcie (40-50 mkw.) kosztują 25-40 EUR za mkw. miesięcznie. Koszty dodatkowe są średnio o 50 proc. wyższe w przypadku najemców food courtu, np. ze względu na konieczność częstszego sprzątania części, gdzie rozstawione są stoliki — wylicza Agnieszka Olszewska.

Dalsza przyszłość usług gastronomicznych związana jest nie tylko ze zmianą obyczajów, ale także z rozwojem nowoczesnych powierzchni handlowych.

— Na pewno kiedyś skończy się okres szybkiego wzrostu placówek naszej sieci. Jednak obecnie jego dynamika związana z realizacją nowych obiektów handlowych jest bardzo duża. Mamy wiele propozycji od deweloperów realizujących tego typu obiekty. To ułatwia wybór lokalizacji — podkreśla Jolanta Borowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / W galerii lub na ulicy