W górę, w dół

JAZ
29-05-2013, 00:00

Plus, minus

W górę

Rafał Brzoska

Twórca operatora pocztowego Integer zebrał już chyba wszystkie biznesowe statuetki i dyplomy. Skromny wektorek miesiąca dodajemy Rafałowi Brzosce w uznaniu rzucenia Poczcie Polskiej rękawicy na polu nie tylko korporacyjnym, lecz także prawnym. Formalnie pozew wnoszony jest oczywiście przeciwko skarbowi państwa. Integer wycenił na 35 mln zł, czyli i tak skromnie, straty poniesione z powodu niezgodnego z prawem unijnym zwolnienia państwowego operatora z VAT od wszystkich usług. Do błędu przyznało się samo państwo, w pośpiechu nowelizując prawo pocztowe — od 1 kwietnia zwolnienie obejmuje już tylko usługi powierzone Poczcie Polskiej ustawowo jako tzw. operatorowi wyznaczonemu. Samo utworzenie tej kategorii operatorzy prywatni uznają za dowód fikcyjności liberalizacji rynku pocztowego, ale to odrębny temat. Na razie chodzi o uznanie przez sąd krzywdy prywatnego biznesu z powodu oczywistego i potwierdzonego nowelizacją błędu ustawodawcy, czyli 460 posłów, 100 senatorów oraz podpisującego prezydenta. To ci funkcjonariusze powinni Integerowi zapłacić z własnych pieniędzy…

Władysław Frasyniuk

Legendarny opozycjonista z czasów PRL otrzymał od kapituły Konfederacji Lewiatan jej Nagrodę im. Andrzeja Wierzbickiego za „wierność sobie i wyznawanym wartościom, odpowiedzialne prowadzenie firmy oraz odważne angażowanie się w sprawy publiczne”. W epoce pierwszej Solidarności był kierowcą, co pogardliwie akcentowała propaganda władzy. I nigdy nie przestał nim być, ale w 1992 r. postanowił wziąć w swoje ręce nie tylko kierownicę, lecz całą flotę. FF Fracht obecnie ma 50 ciężarówek własnych, a licząc ze współpracownikami operuje 300 pojazdami. Ta „Gazela Biznesu” zajmuje się transportem i obsługą logistyczną wszystkiego, w tym towarów o nietypowych gabarytach. Władysław Frasyniuk nie porzucił pasji politycznych, ale na funkcje nie ma czasu. Większość jego dawnych kolegów umie natomiast tylko działać i ich byt zależy od znalezienia się na tzw. biorących miejscach w wyborach, ewentualnie załapania się do jakiejś rady lub zespołu doradców.

W dół

Grażyna Piotrowska- -Oliwa

Jeszcze niedawno, przy okazji pierwszej rocznicy prezesowania Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu (PGNiG), przypadającej blisko Międzynarodowego Dnia Kobiet, była symbolem lokującym się na medialnym ołtarzu. Także w naszych plusach miesiąca doceniliśmy Grażynę Piotrowską-Oliwę, przypominając, że wynegocjowanie z Gazpromem niższych cen gazu było osiągnięciem nie tylko politycznym, lecz i biznesowym. Właśnie zderzenie tych dwóch dziedzin wysadziło z fotela prezes PGNiG. Podpisanie przez EuRoPol Gaz z Gazprom Exportem memorandum gazowego, które jakoby zaskoczyło premiera, miało zerowe znaczenie biznesowe, natomiast gigantyczne wizerunkowo-polityczne. Po medialnej eksplozji i usunięciu ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego na bankiecie Polskiej Rady Biznesu w podziemnym klubie Ground Zero (nazwa dawna, ale wciąż żyjąca) niepewna Grażyna Piotrowska-Oliwa miała okazję zapytać Donalda Tuska prosto w oczy, czy jest już na stosie. Władca odpowiedział okrężnie, że stos dopiero się buduje. Rada nadzorcza PGNiG niecałe cztery doby po bankietowej wymianie uprzejmości podpaliła jednak drwa na polecenie nowego ministra Włodzimierza Karpińskiego…

Jerzy Marciniak

Za prezesa Azotów Tarnów mocno trzymaliśmy kciuki w jego heroicznej obronie firmy przed wrogim przejęciem przez rosyjski Acron. Tratwą ratunkową okazała się pobłogosławiona przez rząd fuzja z Azotami Puławy. Ale wystąpiły rozbieżności interpretacyjne — minister skarbu myślał o partnerstwie, natomiast prezes Tarnowa rozumiał to jako wchłonięcie, z oczywistym kierowaniem przez siebie całą azotową grupą. Władza polityczna postawiła jednak na Pawła Jarczewskiego z Puław, młodszego o 17 lat od Jerzego Marciniaka, który emeryturę już widzi na horyzoncie. Co bardzo ważne, kadrowy dylemat rozstrzygnął jeszcze Mikołaj Budzanowski, choć formalnie zdecydował już Włodzimierz Karpiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / W górę, w dół