W. Kruk może rosnąć

Anna Borys
08-12-2006, 00:00

Notowania spółki W. Kruk, giełdowego przedstawiciela sektora dóbr luksusowych, skoczyły w ostatnim miesiącu o 39,29 proc. Kurs 30 listopada osiągnął historyczny rekord 149,8 zł za akcję. Od tego czasu stracił 8,88 proc. Czy obietnica otwarcia przynajmniej 12 sklepów i osiągnięcia 10 proc. rentowności operacyjnej w 2007 r. wystarczy, by silne wzrosty wróciły, a cena przebiła psychologiczny poziom 150 zł?

Motorem wzrostu wartości ma być rozbudowa sieci dystrybucyjnej. W przyszłym roku W. Kruk chce uruchomić siedem sklepów z precjozami i pięć odzieżowej spółki Deni Cler. W sumie wyda na nie blisko 15 mln zł z zysku zatrzymanego i kredytu. W 2007 r. nowa emisja nie będzie więc potrzebna. Sklep jubilerski przynosi pierwsze zyski średnio 14 miesięcy od otwarcia, a Deni Cler — nawet do 22 miesięcy. Czy oznacza to, że spółka nie może liczyć na utrzymanie bardzo dynamicznego wzrostu zysków? Niekoniecznie. W tym roku W. Kruk otworzył cztery sklepy jubilerskie i dwa odzieżowe, więc w 2007 r. powinien zacząć zbierać pierwsze plony z tego zasiewu.

Dwa spośród pięciu nowych sklepów odzieżowych powstaną na szybko rozwijającym się Wschodzie — jeden w Moskwie, drugi w Kijowie. Szczegóły zarząd przedstawi w lutym, kiedy poda prognozy na kolejny rok. Wprowadzenie nowej marki na wymagający rynek wiązałoby się z dużymi nakładami na marketing, chyba że spółka skorzysta z istniejących już sieci dystrybucyjnych.

W kraju W. Kruk rozwija się bez przeszkód, choć dziwić może, że w ostatnich miesiącach miał przychody podobne jak przed rokiem (82 mln zł). Okazuje się, że w 2005 r. mocno je zawyżył udział w wystawie Expo w Japonii. Dynamicznie rosnący zysk netto lepiej odzwierciedla rozwój firmy. Polacy coraz więcej wydają na dobra luksusowe, bo kraj rozwija się w przyspieszonym tempie 5,8 proc. PKB rocznie. Czy lukratywny polski rynek luksusu nie skusi międzynarodowych koncernów, które mogłyby zagrozić niewielkiemu W. Krukowi. Gdyby weszły na nasz rynek, równowartość 4 proc. przychodów, wydawana na marketing, okazałaby się sumą za małą. Na razie światowe rekiny omijają Polskę, skupiając się na Dalekim Wschodzie i Rosji, która zbija kokosy na ropie.

Akcje W. Kruk zdrożały przez ostatnie pół roku o ponad 120 proc., ale nie wydają się przewartościowane. Wskaźnik ceny do zysku dla spółki to 36, a międzynarodowych producentów dóbr luksusowych 38. Na GPW trudno porównać W. Kruka, jedynego tu jubilera, z kimkolwiek. Na tle sektora dystrybutorów spółka plasuje się powyżej średniej (C/Z 30).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / W. Kruk może rosnąć