W kwietniu lekarze będą chcieli zmian umów z NFZ

PAP
opublikowano: 17-03-2012, 20:21

26 kwietnia lekarze i świadczeniodawcy usług zdrowotnych złożą na ręce prezesa NFZ wnioski o zmianę warunków umów o świadczenia zdrowotne, tak aby w nowych umowach nie było kar za źle wypisane recepty - zdecydowało w sobotę w Poznaniu Porozumienie Organizacji Lekarskich.

Podczas spotkania wystosowano też list do prezydenta Bronisława Komorowskiego, z prośbą o interwencję i powstrzymanie tych działań Ministerstwa Zdrowia, które szkodzą opiece medycznej.

W skład POL wchodzą: Porozumienie Zielonogórskie, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL), Stowarzyszeniem Lekarzy Praktyków oraz Polska Federacja Pracodawców Ochrony Zdrowia oraz przedstawiciele Naczelnej rady Lekarskiej i Aptekarskiego Związku pracodawców „Porozumienie Dolnośląskie”.

„We wnioskach (do NFZ - PAP) będzie mowa o wykreśleniu zapisów pozwalających na karanie lekarza za to, ze źle wypisał receptę” – powiedział podczas sobotniej konferencji prasowej przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.

Według lekarskich działaczy kary, które ministerstwo zdrowia zniosło dla lekarzy w nowelizacji ustawy refundacyjnej, pojawiły się ponownie w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 9 marca tego roku ws. recept.

Lekarze przygotowali własny wzór umowy z NFZ, który uwzględniając realia prawne, pozwoli lekarzom zawrzeć bezpieczne dla nich umowy z płatnikiem.

Swoją akcję zmiany umów lekarze chcą przeprowadzić po tym, jak otrzymali opinię konstytucjonalisty prof. Piotra Winczorka, która mówi o tym, że zasada karania lekarzy i świadczeniodawcy za działania, których nie są w stanie wykonać, jest bezprawna.

„Nie można nas karać za to, że wypiszemy recepty osobie nieuprawnionej czy w przypadkach nieuzasadnionych medycznie, bo nie ma karty ubezpieczenia zdrowotnego i nie ma pewności, kto jest ubezpieczony, a kto nie. Nie ma też definicji przypadków nieuzasadnionych medycznie” – powiedział PAP prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski

Według lekarzy masowe złożenie wniosków wywoła dyskusję wokół problemu karania lekarzy.

„Prezes NFZ będzie musiał w ciągu 30 dni odpowiedzieć na te wnioski, i to z uzasadnieniem, a trudno uzasadniać coś, co jest niekonstytucyjne, zwłaszcza w oficjalnym piśmie” – dodał szef OZZL Krzysztof Bukiel

W spotkaniu wziął też udział prezes Aptekarskiego Związku Pracodawców „Porozumienie Dolnośląskie” Dariusz Mikus, który zapowiedział ściślejszą współprace aptekarzy z lekarzami i zaproponował powołanie komisji, na forum której będą rozwiązywane problemy środowisk medycznych. „To by była taka komisja trójstronna z udziałem lekarzy, farmaceutów i przedstawicieli ministerstwa zdrowia” – powiedział Mikus.

1 stycznia weszła w życie ustawa refundacyjna, która wprowadziła m.in. urzędowe ceny i marże leków refundowanych, zakaz promocji i reklamy aptek oraz stosowania zachęt, czyli np. przekazywania przez firmy farmaceutyczne darmowych leków dla szpitali. Zapisy ustawy mówiące o karach dla lekarzy i aptekarzy wywołały sprzeciw środowisk medycznych.

Lekarze nie określali na receptach poziomu odpłatności za medykamenty i stawiali pieczątkę: "Refundacja leku do decyzji NFZ". Część pacjentów pomimo posiadanego prawa do wykupienia leków ze zniżką musiała płacić za nie więcej. Protestowali także aptekarze, którzy zamykali apteki na godzinę dziennie i skrupulatnie sprawdzali poprawność wypisanych przez lekarzy recept.

Doprowadziło to nowelizacji ustawy i usunięcia z niej zapisów mówiących o karach dla lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept. Spełniona została jednak tylko część postulatów medyków i farmaceutów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane