W Ligurii będą ogłaszać alarm z powodu tłoku

  • DI
opublikowano: 09-06-2019, 22:00

Jak co roku władze i mieszkańcy malowniczej krainy Cinque Terre na Riwierze Liguryjskiej przygotowują się na napływ gości z całego świata.

W ostatnich latach w związku z ciągle rosnącym przepełnieniem dyskutowano także na temat wprowadzenia limitów dla turystów. Popularność tej części Ligurii stale rośnie, a liczba przybyszów przekracza możliwości małych miasteczek, wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wielu turystów dociera tam pociągami i to na pękających w szwach stacjach można zobaczyć niekończące się tłumy, które zmierzają w kierunku atrakcji turystycznych. Nad chaosem nikt już nie panuje.

Kres tej sytuacji postanowiła położyć Fabrizia Pecunia, burmistrz Riomaggiore, jednej z pięciu pereł krainy. W przypadku nadmiernego tłoku będzie wkraczać obrona cywilna, ogłaszając alarm i podejmując specjalne działania. Dyrekcja lokalnych kolei ma informować służby o liczbie wykupionych biletów, a w sytuacjach krytycznego tłoku w pociągach straż miejska będzie blokowała napływ w kierunku miasteczka — będą musieli pozostać na peronach i w budynku dworcowym. Dyrekcja kolei protestuje przeciwko rozporządzeniu i nie wyklucza wejścia na drogę sądową.

— Mam obowiązek zapewnić bezpieczeństwo osobom, które do nas przyjeżdżają, oraz tym, którzy u nas mieszkają — powiedziała pani burmistrz, oświadczając, że nie zamierza wycofać się z rozporządzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu