W Lotosie zwyciężył zdrowy rozsądek

Paweł Janas
opublikowano: 10-02-2009, 22:09

Prezes Paweł Olechnowicz i związki zawodowe uzgodniły oszczędności warte 340 mln zł. Pomorska spółka obetnie część inwestycji i zamrozi płace pracownicze. W zamian zarząd obiecuje, że nie będzie zwolnień.

Gdy w innych spółkach skarbu państwa związki zawodowe, nie przejmując się kryzysem, gardłują o podwyżki, w Lotosie zarząd spółki i związki zawarły we wtorek uczciwy kompromis. To dobrze, bo kryzys nie sprzyja krajowym koncernom naftowym. Widać to po Lotosie. Niedawno drugi co do wielkości producent paliw w Polsce poinformował, że nagłe zmiany na rynku ropy spowodowały duże straty wynikające z aktualizacji wartości zapasów. Tylko na wyniku operacyjnym w czwartym kwartale 2008 r. spółka straciła z tego powodu 880 mln zł. Osłabienie złotego zabrało z kolei Lotosowi dodatkowo 120 mln zł. I mimo uspokajających informacji płynących ze spółki o braku zagrożeń dla płynności finansowej, zarząd postanowił wdrożyć „pakiet antykryzysowy”. We wtorek podpisano porozumienie w tej sprawie ze wszystkimi, sześcioma związkami zawodowymi.

- Program ma przynieść w tym roku 340 mln zł oszczędności, pomóc w ustabilizowaniu płynności finansowej i zachowaniu miejsc pracy dla załogi całej grupy – informuje Grzegorz Szade, członek rady pracowników Grupy Lotos. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu