W maju na GPW można było przyzwoicie zarobić

Artur Szymański
02-06-2003, 00:00

Najlepszymi inwestycjami maja na GPW były Wólczanka, Odlewnie i Pekpol. Ich akcje zdrożały ponad 60 proc. Bolesne straty zanotowali natomiast akcjonariusze Pekabeksu, Obornik oraz ŁDA.

Maj był dużo lepszym miesiącem do inwestycji na giełdzie niż kwiecień. Rosły głównie zyski z akcji największych spółek. O ile bowiem w kwietniu indeks WIG20 zyskał zaledwie 1,64 proc., o tyle w maju wzrost ten wyniósł 7,3 proc., a indeks zamknął miesiąc na poziomie 1192,46 pkt. Najbardziej zyskał jednak indeks małych spółek z rynku równoległego. WIRR w maju zanotował wzrost o 13,9 proc.

Najwyższą stopę zwrotu przyniosły akcje Wólczanki — 69,7 proc. Spółka w I kwartale miała zysk netto. Gdyby nie wysokie zadłużenie, wynik mógł być dużo lepszy. Zaraz za Wólczanką były Odlewnie i kończący działalność Pekpol. Jednak analitycy najbardziej cenią dokonania Kruszwicy, której akcje wzrosły o 64,5 proc. Ich zdaniem, zasłużenie.

— W maju inwestorzy poszukiwali mniejszych spółek, które poprawiają swoje rezultaty. Jednym z najlepszych przykładów takiej tendencji jest zapomniana do niedawna Kruszwica — mówi Marek Świętoń, doradca ING IM.

Kruszwica jest w coraz lepszej kondycji. Zysk netto w I kwartale 2003 r. wzrósł do 10,2 mln zł z 2,2 mln zł rok wcześniej.

Powodów do zadowolenia nie mają natomiast akcjonariusze znajdujących się w poważnych tarapatach Pekabeksu, Obornik i ŁDA. W maju cena ich akcji spadła odpowiednio o 58,8, 40 i 30,7 proc.

Jednak by zarobić na giełdzie, nie trzeba było wiele sprytu — w górę szły akcje niemal wszystkich największych i najbardziej płynnych spółek z indeksu WIG20. To efekt dużych zakupów, których dokonali w ostatnich tygodniach inwestorzy zagraniczni. Ci z reguły inwestują w dobrze znane, wielkie firmy.

— Powrót dużych inwestorów na rynek miał związek ze zbliżającym się referendum. Ryzyko, że Polacy nie poprą integracji z UE znacznie spadło — twierdzi Marcin Materna, doradca DM Millennium.

Wśród spółek z indeksu WIG 20 najwięcej dały zarobić Kęty — 27 proc. Inwestorzy docenili bardzo dobre wyniki spółki za I kwartał, kiedy to sprzedaż wzrosła w stosunku do analogicznego okresu roku 2002 o 17 proc., a zysk netto aż o 42,5 proc. Na drugim biegunie znalazły się papiery Softbanku i Prokomu. Inwestorzy realizowali zyski z hossy trwającej na akcjach Softbanku od połowy listopada, wywołanej informacją o przejęciu spółki przez gdyński Prokom. Osłabiło to notowania obu spółek.

Zdaniem specjalistów, czerwiec nie będzie już tak udany jak maj.

— Kandydatów na liderów wzrostów ubywa. Widać to po spadku obrotów w ostatnich tygodniach maja — ocenia Marek Świętoń.

Podobnego zdania jest także Marcin Materna.

— W najlepszym wypadku możemy mieć do czynienia z lekkim trendem wzrostowym. Nie wykluczam korekty, jeśli dojdzie do pogorszenia koniunktury na świecie. Jednak w dłuższym terminie możliwa jest kontynuacja wzrostów — prognozuje doradca DM Millennium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W maju na GPW można było przyzwoicie zarobić