W Monachium dobrze mówią o Warszawie

  • Emil Górecki
10-10-2012, 00:00

Światowym lwem nieruchomości nie jesteśmy, ale w regionie brylujemy. Inwestorzy tu kupują, a bankowcy chcą pożyczać.

Monachijskie targi Expo Real, jedna z najważniejszych imprez dla branży nieruchomościowej, które właśnie się odbywają, to okazja do zachwalania swoich krajów i miast. Stąd wysyp rankingów i opracowań dotyczących perspektyw i dokonań na poszczególnych rynkach. Polska wypada w nich całkiem nieźle.

W światowym rankingu miast, które przyciągają najwięcej inwestorów w nieruchomości, Warszawa zajęła 49. pozycję. Agencja Cushman & Wakefield (C&W) policzyła, że właśnie takie miejsce uzyskała stolica pod względem wartości transakcji zawartych pomiędzy półroczem 2011 a półroczem 2012 r. Wynik — 1,96 mld USD, o 3,4 proc. lepiej niż w dwunastu poprzednich miesiącach. Choć wartość warszawskich transakcji jest 18 razy mniejsza niż w Nowym Jorku, który jest liderem rankingu, to w regionie Europy Środkowej lepszego miasta nie ma.

— Warszawa wciąż ma duży potencjał wzrostu jako regionalne centrum biznesu. Dzięki względnej odporności na skutki kryzysu jest postrzegana jako rynek o niskim ryzyku — uważa David Hutchings, szef europejskiego działu badań C&W.Polska zajęła wysoką — 12., pozycję pod względem pozyskiwania nieruchomościowych inwestycji transgranicznych. Gdyby liczyć inwestycje w sektorach, to w światowym rankingu miast przyciągających inwestorów w centra handlowe stolica zajęła 31. lokatę, a w biurowce — 43. Przed nami nie ma żadnej środkowoeuropejskiej stolicy, w każdym jest Moskwa. Z badania KPMG wynika, że banki nie są bardziej przychylne nieruchomościom niż przed rokiem. Największym zaufaniem cieszą się Czechy, ale powodów do zmartwień nie powinniśmy mieć — wypadamy tylko nieznacznie gorzej. Coraz trudniej jest o kredyt na budowę, ale refinansowanie istniejących i generujących przychody budynków cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

— Na Polskę przypada zdecydowana większość zawieranych transakcji i to właśnie w Polsce współczynnik kredytówpoważnie zagrożonych, który wynosi 4 proc., jest najniższy w regionie — mówi Steven Baxted, szef działu finansowania nieruchomości KPMG.

Analitycy EC Harris badaniem objęli banki i inwestycje z całej Europy. Z ich rozmów wynika, że Warszawa należy do sześciu miast „pierwszego wyboru” dla finansowania nieruchomości, obok Londynu, Paryża, Madrytu, Mediolanu i Monachium. Wśród miast „drugiego wyboru” znalazł się m.in. Wrocław. Aż 47 proc. ankietowanych bankowców przyznało, że przez ostatnie 12 miesięcy ograniczyło finansowanie nieruchomości, a 36 proc. — nie zauważyło zmian.

— W Europie nieruchomości z przedwstępnymi umowami najmu, zwłaszcza biurowe, są dla instytucji finansujących cennymi aktywami. Interesujące są też centra handlowe, ale tu zaczyna brakować nowych możliwości inwestowania. Sytuacja w Polsce jest podobna, choć tu banki są zainteresowane także nieruchomościami logistycznymi — mówi Piotr Rusinek z EC Harris Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W Monachium dobrze mówią o Warszawie