W oczekiwaniu na EBC

  • Konrad Ryczko
24-10-2017, 22:00

Od początku tygodnia na rynku walutowym nie dzieje się zbyt dużo — obrazu tego nie zmieniły nawet odczyty indeksów PMI dla gospodarek strefy ruro, które były lepsze od oczekiwań.

 Większość inwestorów czeka już na czwartkowe zakończenie posiedzenia rady Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Coraz bardziej powszechne staje się założenie, że prezes banku Mario Draghi nie poda końcowej daty dla programu luzowania ilościowego. Tłumaczone jest to tym, że o ile gospodarka strefy euro wykazuje symptomy ożywienia, to problemem pozostaje anemiczna inflacja. W rezultacie EBC prawdopodobnie obniży wartość comiesięcznych zakupów do 30 mld EUR z 60 mld EUR, pozostawiając sobie margines na kolejne posiedzenia.

Oczekiwania co do decyzji EBC podtrzymują popyt na euro, pomimowyraźnej eskalacji problemu Katalonii. Za oceanem inwestorzy spekulują natomiast na temat osoby przyszłego szefa Fedu. Jest to o tyle istotne, iż wedle powszechnej opinii od tego, kto nim zostanie, zależeć będzie tempo normalizacji polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Wydaje się, iż największe szanse na wybór ma Jerome Powell. Ponadto inwestorzy czekają na dalsze wskazówki co do programu reformy podatkowej Donalda Trumpa, który ma szansę przywrócić na rynek tzw. Trumptrade. Przy braku większych ruchów na kursie EUR/USD złoty pozostaje relatywnie mocny m.in. z uwagi na założenie, iż utrzymująca się tendencja w danych makro skłoni ostatecznie Radę Polityki Pieniężnej do zajęcia bardziej jastrzębiego stanowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W oczekiwaniu na EBC