W oku cyklonu

Piotr Miliński, zarządzający funduszami w Quercus TFI
opublikowano: 06-06-2019, 22:00

Rynek kapitałowy w ostatnich tygodniach pozbywał się wszelkich wątpliwości co do nadciągającego spowolnienia gospodarczego.

Nie mam tu na myśli wyłącznie obligacji amerykańskich, których rentowność pod wpływem gwałtownej fali popytu spadła w ciągu miesiąca o 0,45 pkt proc. Rynek zakłada obecnie niemal trzy obniżki stóp procentowych przez Fed w ciągu najbliższych trzech kwartałów. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku spodziewano się zacieśniania o podobnej skali. Korekcie uległa również cena ropy naftowej (-16 proc. w maju), mocno przecenione zostały też wiodące indeksy akcyjne.

Tak zdecydowana awersja do ryzyka nie jest zaskakująca — na rynek napłynęła fala negatywnych wiadomości. Dane makroekonomiczne wskazują na osłabienie wzrostu w Stanach Zjednoczoncyh, podczas gdy problemy reszty świata (zwłaszcza Azji i Europy) są jeszcze bardziej nasilone. Wzrosły również napięcia na linii USA-Chiny, a Donald Trump otworzył kolejne fronty wojny handlowej. Amerykanie nałożyli cła na Meksyk, odebrali Indiom uprzywilejowany status dla części eksportowanych dóbr, a Australia ledwo uniknęła restrykcji handlowych. W związku z tym pod presją znalazł się Apple, a także spółki z sektora półprzewodników, detalicznego, odzieżowego i maszynowego. Dla firm technologicznych złą wiadomością było również przyspieszenie przez Kongres prac nad regulacjami antymonopolowymi. Departament Sprawiedliwości oraz Federalna Komisja Handlu rozpoczęły śledztwa, które w skrajnym scenariuszu mogą zmusić największych graczy (Apple’a, Amazona, Facebooka i Google’a) do podziału na mniejsze podmioty.

Kumulacja niekorzystnych wydarzeń sprawiła, że wskaźniki sentymentu wśród inwestorów instytucjonalnych i detalicznych znalazły się na najbardziej skrajnych poziomach od lat. Nastawienie do akcji osiągnęło niskie poziomy 10-15 proc. (odsetek optymistów), podczas gdy obligacje cieszą się największą popularnością od 2010 r. Rynek wycenia już bardzo duże luzowanie polityki pieniężnej i niekorzystny scenariusz makroekonomiczny. Jeżeli jednak rzeczywistość okaże się nawet nieco bardziej pozytywna, widzimy potencjał do umocnienia ryzykownych aktywów — przynajmniej w krótkim terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Miliński, zarządzający funduszami w Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu