W Orlenie brak dokumentów obciążających zarząd za przeciek, MSP szuka poza spółką

13-11-2003, 11:57

ISB: W PKN Orlen brak dokumentów obciążających za przeciek do mediów zarząd koncernu, poszukiwania trwają także poza spółką, powiedział w czwartek wiceminister skarbu Tadeusz Soroka.

"Nie ma żadnego dokumentu w spółce, który wskazywałby na to, że któryś z członków zarządu był autorem, czy współautorem nieprawdziwej informacji do mediów" - powiedział Soroka w Sejmie, odpowiadając na pytania posłów dotyczące sytuacji w PKN Orlen po przecieku.

W tej sprawie Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) oczekuje stanowiska prokuratury, ponieważ obecnie trudno przesądzać, kto był autorem przecieku. Prowadzone teraz rozmowy między PKN Orlen i MOL na temat ewentualnej przyszłej fuzji mogą nie podobać się wielkim koncernom, które mogą być zainteresowane zburzeniem atmosfery wokół rozmów.

Soroka dodał, że komunikaty wydawane przez spółkę były uzgadniane z Naftą Polską. "Więc szukamy [źródła przecieku - przyp. ISB] też poza spółką" - powiedział wiceminister.

MSP spodziewa się, że 11 grudnia uzyska kompleksową informację od spółki o wynikach niezależnego audytu prowadzonego w PKN Orlen na zlecenie Nafty Polskiej. Będzie on dotyczył transakcji oraz poprawności procedur stosowanych w spółce, powiedział Soroka.

"I wówczas, po tym audycie, będzie można ewentualnie podjąć decyzje w sprawach kadrowych, bo chcemy, żeby spółka była przejrzysta, ponieważ na jej bazie zamierzamy budować koncern środkowoeuropejski" - powiedział Soroka.

Na początku listopada rada nadzorcza Orlenu zleciła firmie Deloitte & Touche przeprowadzenie audytu w tych samych obszarach działalności spółki, które kontrolowała wcześniej firma Ernst & Young.

Według nieoficjalnych informacji, od wyniku audytu oraz toczącego się postępowania w prokuraturze zależy sposób postępowania rady nadzorczej PKN Orlen wobec prezesa zarządu Zbigniewa Wróbla.

Według agencji Dow Jones Newswires, prezes Wróbel miał próbować zablokować audyt prowadzony przez Ernst & Young.

Pozycja prezesa Wróbla osłabła po przedostaniu się do prasy 15 maja nieprawdziwej informacji o anulowaniu przetargu na sprzedaż Grupy Lotos (dawniej Rafinerii Gdańskiej) oraz o planach zaoferowania jej akcji rosyjskiemu Łukoilowi. Spowodowało to gwałtowną przecenę akcji Orlenu. Informacja o odrzuceniu oferty na zakup gdańskiej spółki złożonej przez Orlen została przekazana przez ministra skarbu dwa miesiące później. Ścieżka prywatyzacji Lotosu pozostaje obecnie otwarta.

Śledztwo w sprawie manipulacji kursem akcji PKN Orlen prowadzi warszawska prokuratura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W Orlenie brak dokumentów obciążających zarząd za przeciek, MSP szuka poza spółką