W Parku Jurajskim też można inwestować

Weronika Kosmala
16-04-2015, 00:00

Rzadkie meteoryty, szkielety morskich potworów czy skamieniałości sprzed 250 mln lat traktowane są jako inwestycje już od dawnych czasów.

Kolekcjonerstwo najczęściej kojarzone jest ze sztuką, a inwestycje alternatywne z nowymi sposobami zabezpieczenia się przed załamaniem na giełdzie. Już w czasach nowożytnych dysponujący nadwyżkami kapitału władcy i arystokraci kompletowali jednak przeróżne zbiory, tworząc tzw. kunstkamery, czyli gabinety osobliwości.

ZAMIAST RZEŹBY:
Zobacz więcej

ZAMIAST RZEŹBY:

Popularny T-Rex odgryzał jednym ukąszeniem 200 kg mięsa. Dzisiaj spodziewana cena jego szczęk to 20 tys. USD (76 tys. zł). AUCTIONATA.COM

Zanim więc funkcjonować zaczęły właściwe muzea, profil kolekcjonera nie ograniczał się do zbierania dzieł kultury, a największą wartość miały przedmioty najbardziej egzotyczne i z najmniej znanych lądów. Starano się wtedy zamknąć świat w jednym pokoju, gromadząc m.in. różne kamienie, elementy roślinne, szkielety nieznanych zwierząt czy nawet instrumenty do badania kosmosu. W erze różnicowania portfela aktywów koncepcja nowożytnego kolekcjonera powraca — najbliższa okazja do zakupu łapy dinozaura już w niedzielę. Jak przystało na tę erę — przez internet.

Kunstkamera online

Aukcję rodem z historii naturalnej zapowiada na najbliższy weekend działający już czwarty rok dom aukcyjny Auctionata (niedawno udziały w nim kupił rodzimy fundusz MCI Management).

Pozornie krótka tradycja niemieckiego przedsiębiorstwa wynika z faktu, że mowa o organizatorze międzynarodowych internetowych aukcji specjalizującym się tak w sztuce, jak i w innych kolekcjonerskich dobrach. Na cieszące się renomą podmioty tego typu warto zawsze zwracać uwagę, bo w przeciwieństwie do większości tradycyjnych oferentów aukcjonerzy nastawieni na użytkowników z sieci starają się tę usługę jak najbardziej ułatwić. Licytacje stacjonarne transmitowane są na żywo przez internet, a oglądając je na monitorze komputera czy telefonu, zarejestrowani uczestnicy mogą nawet zadawać pytania.

Zlecenia można też składać wcześniej z określonym limitem albo w czasie rzeczywistym przez telefon. Bez znaczenia jednak, czy walczyć będziemy o mały kamyk za kilkaset dolarów, czy o szkielet dinozaura, warto jednakowo uważnie przeczytać regulamin i zaznajomić się z prowizjami i kosztami transportu.

Kolekcjonerski T-Rex

Najcenniejszym z wystawionych obiektów okaże się prawdopodobnie szkielet młodego mozazaura, czyli wężowatego mięsożernego gada zwanego potocznie morskim potworem. Pochodzące z Maroka znalezisko licytowane będzie od 40 tys. USD (152 tys. zł), przy czym estymacja ustalona jest na dwukrotnie wyższym poziomie.

Szkielet zajmuje aż 170 cm długości, umieszczony jest jednak na specjalnej podstawie, która demonstruje jego sylwetkę w dynamicznym ujęciu. Ceny 45 tys. USD (około 170 tys. zł) dom aukcyjny spodziewa się natomiast za metrowej długości skamieniałość tzw. rybiego jaszczura, który pojawił się jako gatunek ponad 250 mln lat temu, czyli 20 mln lat przed pierwszym dinozaurem.

Taki sam wynik przewidywany jest też dla obiektu dużo mniejszych rozmiarów, bo dla mierzącego około 5 cm bardzo rzadkiego opalu typu contra-luz, pochodzącego z Etiopii. Dysponując kilkoma tysiącami dolarów, możemy za to licytować na przykład przypominającą awangardową rzeźbę nogę dinozaura z zachowanymi pazurami albo czaszkę krokodyla, który posłużyć mógł się swoimi szczękami około 50 mln lat temu.

Chociaż inwestycja wydaje się być kontrowersyjna, podaż meteorytów, szczątków dinozaurów i najrzadszych kamieni raczej nie powinna wzrosnąć, szczególnie że muzea raczej nie są skłonne do tego, żeby takimi zbiorami handlować. Jeśli jednak ani w domu, ani w biurze nie widzimy dla tyranozaura właściwych możliwości ekspozycji, niedzielna oferta przewiduje też warte kilkaset dolarów drobiazgi, na przykład zatopione w oligoceńskim bursztynie muchy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W Parku Jurajskim też można inwestować