W piątek nie będzie posiedzenia Sejmu; głosowanie nad budżetem 24 I

Polska Agencja Prasowa SA
19-01-2006, 19:08

W piątek nie odbędzie się posiedzenie Sejmu. Marszałek Marek Jurek poinformował, że nie było jednolitego stanowiska Konwentu Seniorów w sprawie terminu głosowania nad budżetem, więc podjął decyzję "o pozostaniu w dotychczasowym kalendarzu". Głosowanie nad budżetem odbędzie się więc 24 stycznia.

W piątek nie odbędzie się posiedzenie Sejmu. Marszałek Marek Jurek poinformował, że nie było jednolitego stanowiska Konwentu Seniorów w sprawie terminu głosowania nad budżetem, więc podjął decyzję "o pozostaniu w dotychczasowym kalendarzu". Głosowanie nad budżetem odbędzie się więc 24 stycznia.

    Kluby PO, SLD i LPR chciały, by Sejm zajął się budżetem  jeszcze w piątek lub sobotę.  

    Zdaniem Jurka, wcześniejsze głosowanie nad budżetem byłoby "konkurencją dla prac, które podjął prezydent Lech Kaczyński, konsultacji z ugrupowaniami parlamentarnymi". To, jak podkreślił, "nie byłoby rzeczą dobrą". Jak dodał, ma zapewnienie prezydenta, że ten nie skorzysta z możliwości rozwiązania parlamentu z "powodów kalendarzowych".

    "Prezydenta interesuje, żeby powstała większość w Sejmie. My również powinniśmy dołożyć starań, żeby ta większość była" - mówił marszałek. Jak podkreślił, on odbiera działania prezydenta "jako wspierające parlament, a nieutrudniającego jego prace".  

    "Rozmawiałem z prezydentem i on nie chce rozwiązywać parlamentu. Natomiast uważa, że lepiej, żeby odbyły się nowe wybory, niż gdyby miał istnieć kryzys parlamentarny" - zaznaczył Jurek.

    Z kolei wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) odnosząc się do decyzji Jurka, ocenił, że "klucz" w sprawie zakończenia prac nad budżetem jest w rękach marszałka. Ale, jak dodał, "marszałek wyraźnie tego klucza użyć nie chce".  "Mimo że - jak podkreślił Komorowski - pojawiają się bardzo poważne pytania związane z tym, że prezydent upiera się przy dacie 1 października (jako terminie wniesienia projektu budżetu do Sejmu - PAP)". Projekt został złożony w Sejmie 30 września ub.r.

    Komorowski zaznaczył, że marszałek "nie uznał za stosowne", aby poddać pod decyzję Prezydium Sejmu bądź Konwentu Seniorów sugestii, aby zwołać posiedzenie Sejmu w piątek lub w sobotę.

    Mimo że, dodał, przedstawiciele Senatu, w tym marszałek Bogdan Borusewicz, sugerowali, że gdyby taka decyzja zapadła, to Senat zdążyłby zakończyć prace przed 1 lutego.

    Jak powiedział marszałek Senatu Borusewicz, jeśli Sejm będzie głosować nad budżetem dopiero we wtorek 24 stycznia, Senat nie zdąży z pracami nad budżetem do 1 lutego.

    Według Komorowskiego, z jednej strony widać, że Jurek "podtrzymuje w dalszym ciągu stanowisko, że parlament i rząd słusznie uznały, że moment zgłoszenia i rozpoczęcia prac w parlamencie nad budżetem to data 19 października". Co - jak zaznaczył - oznaczałoby, że parlament ma czas na zakończenie prac nad budżetem do 19 lutego.

    "Z drugiej strony widać ogromną niechęć do wchodzenia w polemikę z panem prezydentem i urzędnikami pana prezydenta, którzy już dzisiaj otwarcie mówią, że datą rozpoczęcia prac nad budżetem jest 1 października" - dodał Komorowski.

    W opinii wicemarszałka Wojciecha Olejniczaka (SLD), decyzja marszałka Jurka umożliwia "granie budżetem przez najbliższe tygodnie". Jak podkreślił, jeśli prezydent nie otrzyma budżetu do 1 lutego, dwa tygodnie później będzie mógł rozpisać nowe wybory, a "do 14 lutego będą kolejki przed klubem PiS".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W piątek nie będzie posiedzenia Sejmu; głosowanie nad budżetem 24 I