W Policach mogą polecieć głowy - skarb chce zmian

Anna Bytniewska
opublikowano: 17-05-2010, 00:00

Police

Police

przygotowują restrukturyzację. Czy to

wystarczy, by ocalić zarząd,

przekonać KE i banki?

"PB" nieoficjalnie dowiedział się, że resort skarbu planuje zmiany w zarządzie Zakładów Chemicznych Police. Szykują się też przetasowania w radzie nadzorczej. Stanie się to 18 maja, podczas jej posiedzenia.

Mniejszy czy większy

Stanowisko ma stracić Zbigniew Miklewicz, prezes Polic.

— Police potrzebują gruntownej restrukturyzacji, a obecny zarząd nie ma wystarczającej determinacji, by ją przeprowadzić — mówi nasz informator.

Prezes Polic jest zasko- czony.

— Po naszym ostatnim spotkaniu w resorcie skarbu spodziewam się raczej wzmocnienia trzyosobowego zarządu o kolejne dwie osoby. Obecna sytuacja spółki to moment krytyczny. Odwołanie członków zarządu w takiej chwili byłoby zbyt ryzykowne — mówi Zbigniew Miklewicz.

Być może więc skarb zrobi to w kolejnym ruchu. Zarząd Polic poinformował niedawno, że od trzech miesięcy trwają prace nad nowym programem cięcia kosztów, który ma przynieść 130 mln zł oszczędności rocznie i przywrócić spółce trwałą rentowność.

— Jest to bardzo waży dokument. W ciągu dwóch tygodni będzie gotowa jego pierwsza wersja. Przedstawimy go bankom. Pod koniec czerwca wygasają nam bowiem dwa kredyty obrotowe o wartości 160 mln zł. Program restrukturyzacji będzie integralną częścią wniosku o ich przedłużenie z racji tego, że banki traktują nas jako podmiot niemający zdolności kredytowej — podkreśla Zbigniew Miklewicz.

Program trafi też do Komisji Europejskiej (KE). Prace nad nim odbywają się w konsultacji z załogą.

Inwestor niezbędny

Od jesieni 2008 r. Police borykają się z płynnością finansową. Próbowały zdobyć kredyt na bieżące finansowanie (190 mln zł). Banki odmówiły. W końcu pożyczki na ratowanie zgodziła się udzielić Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Potrzeba na to jednak zgody KE, o którą Police wystąpiły. Bez programu głębokiej restrukturyzacji o pożyczce mogą zapomnieć. Nie odzyskają też płynności finansowej, bo rynek nawozów wolno się podnosi z kryzysu. Trend wzrostowy hamują wysokie ceny gazu w Polsce, jednego z podstawowych surowców do produkcji. Spółka ma nadal ponad 130 mln zł przeterminowanych długów wobec Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, które musi spłacić w czerwcu.

Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu, powiedział, że fundusze, które Police uzyskają od ARP, nie powinny być przeznaczone na bieżące wydatki. Chodzi o to, by przyniosły im trwałą poprawę sytuacji. Spółka potrzebuje przede wszystkim dywersyfikacji produkcji oraz inwestora, który zapewni jej dostęp do tańszych surowców (sól potasowa, fosforyty). Jego poszukiwanie resort skarbu rozpoczął w piątek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu