W Polsce brakuje tylko dwóch ikon świata konsumpcji

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 03-09-2008, 00:00

Kellogg’s i Starbucks — tych brandów jeszcze nad Wisłą nie ma. Ale odliczanie do ich startu już się rozpoczęło.

Mamy już 15 z 17 najbardziej znanych globalnych marek spożywczych

Kellogg’s i Starbucks — tych brandów jeszcze nad Wisłą nie ma. Ale odliczanie do ich startu już się rozpoczęło.

Po blisko dwudziestu latach żywiołowego rozwoju i przekształceń kończy się okres dojrzewania polskiej branży spożywczej. O osiągnięciu przez nią wieku dojrzałego, świadczy dobitnie fakt, że z siedemnastu największych marek spożywczych świata (patrz wykres), piętnaście już się u nas zadomowiło. Do tego, dwie brakujące: Kellogg’s (płatki śniadaniowe) oraz Starbucks (bary kawowe), wkrótce się u nas pojawią, kończąc desant najsłynniejszych ikon konsumpcji na Polskę.

Starcie potentatów

Dokładny termin uruchomienia w Polsce produkcji przez grupę Kellogg czy też otwarcia pierwszego baru Starbucks nie są na razie ujawniane. Wiadomo jednak, że w Kutnie powstanie za blisko 200 mln zł fabryka płatków zbożowych Kellogga (pod spółką Uma Investments) oraz że giełdowy AmRest wprowadzi do Polski słynnego Starbucksa, jak tylko upora się z przygotowaniami. Szefowie konkurencyjnych firm już dziś mają jednak powód do zastanowienia. Na razie starają się zachować spokój.

— Firma Kellogg już dwukrotnie próbowała wejść na polski rynek: na przełomie lat 80. i 90. przez wynajętą firmę dystrybucyjną oraz w drugiej połowie lat 90., budując w Polsce własną organizację. Za każdym razem bez większego powodzenia. Marka Kellogg’s w Polsce jest praktycznie nierozpoznawalna. Zmiana tej sytuacji wiąże się z koniecznością dużych i wieloletnich inwestycji w komunikację marketingową. Nawet dla dużej firmy jest to poważne wyzwanie finansowe, a na efekty czeka się wiele lat — mówi Wojciech B. Sobieszak, prezes Cereal Partners Poland Toruń-Pacific, firmy produkującej płatki śniadaniowe Nestle, która ma obecnie blisko 50-procentowe udziały w polskim rynku.

Dodaje jednak, że wejście dużego, aktywnego gracza, jakim jest Kellogg, może się przyczynić do wzrostu całego rynku płatków śniadaniowych w Polsce (wartego już 500 mln zł). Nowy gracz może więc znaleźć swoje miejsce na rynku. To jednak nie wszystko.

Wojciech B. Sobieszak ocenia, że skala inwestycji Kellogga w Kutnie wskazuje na plany produkcji nie tylko na rynek Polski, co może wpłynąć na układ sił na śniadaniowych rynkach Europy Zachodniej.

Kawowe roszady

Z kolei wejście Starbucksa może zmienić układ sił na polskim rynku barów kawowych. Jego obecny lider na razie śpi spokojnie, bo ma dużą przewagę.

— Polski rynek kawiarni jest jeszcze daleki od nasycenia. Z powodu dużego potencjału rozwoju spodziewaliśmy się wejścia nowych, dużych graczy jak na przykład Costy w 2007 r. czy debiutu Starbucksa. Patrzymy na poczynania konkurentów z respektem, ale zdecydowanie uważniej koncentrujemy się przede wszystkim na rozwoju własnej działalności. Prowadzimy w Polsce już 54 lokale Coffee-heaven i mamy plany na dalszy rozwój. Naszym celem strategicznym jest stworzenie sieci 350 kawiarni w regionie Europy Centralnej, z czego duża część przypadnie właśnie na Polskę — mówi Dorota Szczerbicka, kierownik marketingu w CHI Polska.

Dodaje, że rynek barów kawowych w Polsce jest atrakcyjny, ale coraz trudniej uzyskać dobre lokalizacje pod nowe lokale, ceny czynszu za wynajem są astronomiczne, a na zwrot z inwestycji trzeba długo czekać. Dlatego z rynku wycofały się niedawno sieci Mercer's czy Daily Cafe.

— Obecność wszystkich liczących się globalnych marek na polskim rynku nie powinna dziwić. Ich wejście było tylko kwestią czasu. Nie oznacza to jednak, że to właśnie one podzielą między siebie cały rynek spożywczy. Jest na nim miejsce także dla rodzimych firm. Aby mogły skutecznie konkurować z globalnymi gigantami, muszą jednak dalej się konsolidować. Na rynku jest też dużo miejsca dla mniejszych producentów, głównie produktów niszowych, np. tradycyjnych i regionalnych — mówi Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy