W PR też bywają czarne owce

dr Dariusz Tworzydło
31-12-2007, 00:00

Mijający rok był dla branży public relations bardzo dobry. Powodem okazał się szybki wzrost gospodarczy, wraz z którym zmieniała się świadomość przedsiębiorców co do korzystania z profesjonalnych usług PR. Także wybory dostarczyły wielu interesujących przykładów. Rosła liczba klientów agencji i ekspertów zajmujących się PR. Widać to choćby w imponującej dynamice wzrostu przychodów wielu agencji. Zainteresowanie PR przekłada się też na przedsięwzięcia organizowane dla branży i przez branżę, np. PR Forum i Kongres Public Relations, które integrują i pozwalają na wymianę doświadczeń i wiedzy. Ważnym wydarzeniem 2007 roku było także powstanie Federacji Związków Komunikacji Marketingowej.

Z profesjonalizmem, jak wszędzie, bywa różnie. Niestety, są „czarne owce”, które przyczyniają się do negatywnego odbioru branży, a nieetyczne działania, manipulacje, oszczerstwa i próby niszczenia wizerunku innych próbują ukryć pod płaszczem PR. Takie osoby lub podmioty należy zdecydowanie piętnować, a może nawet eliminować ze środowiska.

W roku 2008 nadal będzie rosło zainteresowanie PR, także wśród studentów. Powstają kierunki i specjalności PR na wielu uczelniach. Świadczy to o rosnącym zainteresowaniu wśród młodych. Na tle USA i krajów Europy Zachodniej nadal jesteśmy młodym tygrysem, który chce być dorosły, ma potencjał, ale jeszcze się rozwija i wciąż trudno mu dorównać wiedzą i doświadczeniem tym, którzy je mają dłużej niż 17 lat. Ale to się zmienia. Na plus, oczywiście.

dr Dariusz Tworzydło

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: dr Dariusz Tworzydło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / W PR też bywają czarne owce