W Rosji ropy za mało, w Kazachstanie ma być

Paweł Janas
29-06-2009, 00:00

Petrolinvest pozbył się rosyjskich koncesji. Cała para idzie w Kazachstan.

Petrolinvest pozbył się rosyjskich koncesji. Cała para idzie w Kazachstan.

Rosyjskie koncesje wydobywcze Petrolinvestu okazały się wielkim rozczarowaniem. Ten problem kontrolujący spółkę Ryszard Krauze ma już jednak z głowy. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami (o których pisał "PB"), udało się sprzedać akcje (lub udziały) w rosyjskich spółkach poszukujących ropy. Nabywców znalazły blisko 60-procentowe pakiety w spółkach: Siewiergeofizyka, Nieftiegeoserwis oraz Peczora-Petroleum. Wszystkie w Uchcie, w Republice Komi. Transakcja jest dość oryginalna. Za walory poszczególnych spółek Petrolinvest otrzymał na razie symboliczną zapłatę. Na przykład w przypadku spółki Siewiergeofizyka ustalona została na 1800 USD!

Spłata poczeka

Większe pieniądze mogą wpłynąć do kasy spółki dopiero w chwili, gdy spółkom uda się odkryć zasoby ropy czy gazu.

— Wtedy dodatkowy łączny bonus może wynieść nawet 42 mln USD. Ponadto realizacja zawartych umów pozwoli zmniejszyć zobowiązania inwestycyjne grupy — twierdzi Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu.

Tyle tylko że według wcześniejszych deklaracji spółki, tzw. perspektywiczne zasoby wynoszą tam jedynie około 45 mln baryłek ropy naftowej.

Sposób zawarcia transakcji wzbudził wątpliwości rynku oraz analityków.

— Giełdowa spółka zamyka rosyjską inwestycję na niezbyt korzystnych warunkach. Przecena walorów Petrolinvestu po opublikowaniu komunikatu oznacza, że reakcja rynku też była negatywna. Obecnie mamy jednak zdecydowanie trudniejszą sytuację rynkową niż w momencie otwierania inwestycji w Republice Komi i wynegocjowanie bardziej korzystnych warunków mogło być po prostu bardzo trudne — twierdzi Rafał Salwa, niezależny analityk giełdowy.

Jest jeszcze jeden problem. Według wcześniejszych deklaracji szefa spółki, pieniądze ze sprzedaży aktywów w Rosji miały zostać przeznaczone m.in. na spłatę długu, który firma zaciągnęła w PKO BP. Wynosi on 100 mln USD. Tymczasem na pieniądze (i tak mniejsze) trzeba poczekać.

Blisko, ponoć bliżej

Analitycy podkreślają jednak, że potencjał Petrolinvestu tkwi przede wszystkim w koncesjach wydobywczych w Kazachstanie i z tym rejonem związane są największe nadzieje spółki.

— Szykujemy się do przeprowadzenia testu produkcyjnego na odwiercie K3 na złożu OTG oraz kontynuujemy wiercenia na złożu OTG Shyrak 1. Chcemy, by do końca 2010 r. spółka wydobywała ze złóż OTG i EmbaJugNieft pięć tysięcy baryłek ropy dziennie. Oceniamy, że na koniec przyszłego roku potwierdzone jej zasoby wyniosą minimum 300 mln baryłek — mówi Paweł Gricuk

Paweł Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / W Rosji ropy za mało, w Kazachstanie ma być