W skarbówce wrze

JK
27-12-2007, 00:00

Związki namawiają

Związki namawiają

urzędników do zasypania

ministra listami na temat ich

„wysokich” zarobków. Będą

protesty i strajk włoski.

Pracownicy aparatu skarbowego obawiają się, że zostaną pominięci przy podwyżkach na 2008 r. Od Jacka Rostowskiego, ministra finansów, oczekują jasnej deklaracji, że ich pensje wzrosną. Minister na razie milczy w tej sprawie. Skarbowcy zaczynają tracić cierpliwość. NSZZ Solidarność Pracowników Skarbowych wymyślił sposób na wymuszenie reakcji ministra. Apeluje do urzędników, aby wysyłali bezpośrednio do Jacka Rostowskiego na warszawski adres Ministerstwa Finansów listy z informacjami o swoich wynagrodzeniach.

— Celem akcji jest uświadomienie ministrowi niskich zarobków w urzędach skarbowych — mówi Tomasz Ludwiński, przewodniczący fiskalnej „S”.

Związkowcy mają też gotowy wzór pisma, z którego mogą skorzystać chętni. Czytamy w nim: „Mam nadzieję, że dane te uzmysłowią Panu ministrowi, jak „wysokie” są płace funkcjonariuszy niepełniących wyższych funkcji w naszych służbach. Mam także nadzieję, że informacja ta doprowadzi do głębszej refleksji, że wynagrodzenia są nieadekwatne do obciążenia pracą ani do aktualnej sytuacji na rynku pracy”.

Jeżeli akcja nie odniesie skutku, związkowcy planują w styczniu demonstracje protestacyjne oraz rozpoczęcie tzw. strajku włoskiego. Polega on na przesadnie skrupulatnym i wydłużonym wypełnianiu wszelkich czynności, co odbija się na interesach podatników.

3,2

tys. zł brutto Tyle wynosi przeciętna pensja w skarbówce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W skarbówce wrze