W trybunale UE odbyło się przesłuchanie w sprawie zalesiania w Dolinie Rospudy

27-04-2007, 18:37

W Trybunale Sprawiedliwości UE w Luksemburgu odbyło się w piątek posiedzenie w sprawie zakazu zalesiania w  Puszczy Augustowskiej. Zalesianie ma być "środkiem kompensacyjnym", związanym z  budową obwodnicy Augustowa w dolinie rzeki Rospudy.Postanowienie w tej sprawie trybunał opublikuje w ciągu kilku, kilkunastu dni.

W posiedzeniu uczestniczyli minister środowiska Jan Szyszko i przedstawiciele KE.

Trybunał Sprawiedliwości UE zakazał przeprowadzenia zalesiania 18 kwietnia na wniosek KE, która zakłada, że oznacza to wolę kontynuowania zakwestionowanej przez Komisję budowy obwodnicy.

Ponadto KE argumentuje, że nasadzenie drzew na spornych terenach może przynieść szkody w ekosystemie, bo zagraża występującym tam chronionym gatunkom roślin, takim jak sasanka i leniec.

Polska nie zgadza się z takim stanowiskiem. "Przedstawiliśmy argumenty merytoryczne" - powiedział po posiedzeniu Szyszko. Jego zdaniem, w wyniku spotkania z przedstawicielami KE w Trybunale, "doszło do kompromisu", którego szczegółów minister nie chciał jednak zdradzić.

"Nie jestem ministrem, który będzie cokolwiek komentował przed opublikowaniem decyzji na papierze" - tłumaczył.

Szyszko dodał, że kompromis jest możliwy, ponieważ wcześniej "ktoś mógł być wprowadzony w błąd". "Na terenach przeznaczonych do zalesiania, które się jeszcze nie zaczęło, nie ma sasanki ani leńca. To zalesianie niczego nie niszczy" - powiedział dziennikarzom, powołując się na inwentaryzację na miejscu, przeprowadzoną przez ekspertów.

Przed opublikowaniem postanowienia Trybunału, Komisja Europejska, która w piątek powtórzyła dotychczasowe argumenty, odmawia jakichkolwiek komentarzy.

Chodzi o planowane zalesianie ok. 100 hektarów na Pojezierzu Sejneńskim, w północno-wschodniej części Puszczy Augustowskiej, na terenie Doliny Rospudy. Jest to teren, który Komisja Europejska ze względu na walory przyrodnicze także chciałaby objąć ochroną w ramach unijnego programu Natura 2000. Tymczasem plany zalesiania przewidywały - argumentowała KE - "zaoranie omawianego terenu do głębokości 60 cm i wykonanie wykopów", a nawet wykarczowanie 17 ha "siedliska o znaczeniu priorytetowym".

W wyniku piątkowego posiedzenia, w terminie kilku, kilkunastu dni Trybunał ma rozstrzygnąć, czy rzeczywiście - jak twierdzi KE - "projekt zalesienia poważnie zagraża przyrodniczemu charakterowi Pojezierza Sejneńskiego, poprzez zniszczenie niektórych jego charakterystycznych elementów".

Trybunał zadecyduje, czy wycofuje wydany 18 kwietnia w trybie pilnym zakaz zalesiania, czy też przedłuża go do czasu wydania wyroku za łamanie unijnego prawa dotyczącego ochrony środowiska w związku z budową obwodnic Augustowa oraz Wasilkowa, koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej. Rozpatrzenie sprawy potrwa do sześciu miesięcy.

Zgodnie w wielokrotnymi deklaracjami komisarza ds. ochrony środowiska Stawrosa Dimasa, dolina rzeki Rospudy jest terenem unikatowym i żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Dlatego - zdaniem Dimasa - najlepszym rozwiązaniem jest wyznaczenie alternatywnej trasy.

KE od grudnia kwestionuje budowę obu obwodnic. Decyzja o pozwaniu Polski do Luksemburga zapadła 21 marca.

Polski rząd tłumaczy, że proponując działania kompensacyjne, wypełnił wszelkie surowe wymagania związane z unijnym programem Natura 2000, czyli postępował zgodnie z unijnymi dyrektywami - ptasią i siedliskową, których złamanie w związku z inwestycją zarzuca Polsce Komisja Europejska.

Michał Kot (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W trybunale UE odbyło się przesłuchanie w sprawie zalesiania w Dolinie Rospudy