W UE Polska wśród liderów w sektorze produkcji baterii

PAP
opublikowano: 15-10-2018, 21:03

Polska jest w UE jednym z liderów rozwoju sektora baterii wykorzystywanych np. w pojazdach elektrycznych. W kraju pojawiało się trzech inwestorów tej branży. Wkrótce może pojawić się czwarty – mówi PAP minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

W poniedziałek w Brukseli Emilewicz oraz ministrowie z Francji, Niemiec i Szwecji spotkali się z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Maroszem Szefczoviczem, z okazji rocznicy funkcjonowania inicjatywy Battery Alliance. Komisja Europejska uruchomiła ją w październiku 2017 r. Inicjatywa ma zachęcić przedsiębiorców do produkowania w UE baterii.

Emilewicz przypomina, że jeszcze rok temu w UE słychać było pytania, czy inicjatywa ta jest potrzebna. Dziś – jak mówi – nikt już nie ma co do tego wątpliwości.

Według minister Polska dostrzegła potencjał sektora jeszcze przed inicjatywą KE, m.in. uchwalając ustawę o elektromobilności. Dziś – jak podkreśla – jesteśmy w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o rozwój tego sektora; zainwestować w Polsce chcą takie firmy jak LG Chem, Umicore i Northvolt.

Jak dodaje, w ciągu miesiąca decyzję o inwestycji w Polsce, najprawdopodobniej na Śląsku w okolicach Gliwic, może podjąć kolejna duża firma działająca w sektorze ogniw litowo-jonowych. „Chodzi o kolejna dużą fabrykę” – mówi Emilewicz. Jak podkreśla, to pokazuje, że Polska dziś staje się "hubem produkcji napędów przyszłości".

Zdaniem minister, zaletą Polski jest w tym momencie już nie tania siła robocza, ale jakość obsługi. „Jesteśmy w stanie szybko spełnić oczekiwania w zakresie gruntu i infrastruktury. Atutem są także kompetencje polskich naukowców” – mówi minister.

Choć na rynku działają duże firmy zagraniczne, to w sektorze obecne są również polskie przedsiębiorstwa, które zajmują się też składaniem baterii, a także systemami zarządzenia nimi.

Podczas poniedziałkowego spotkania z Szefczoviczem ministrowie dyskutowali o barierach, które stoją przed rozwojem tego sektora w UE. KE – jak mówi Emilewicz – wysłuchała też opinii biznesu na ten temat, w tym wątpliwości dotyczących wyśrubowanych wymogów środowiskowych związanych z wykorzystaniem pierwiastków ziem rzadkich, ich transportem i recyklingiem.

„Budowanie tego sektora w Europie wymaga też szczególnych ram organizacyjno-finansowych. (…)Zakres pomocy publicznej musi być znacznie szerszy, kryteria pomocy i szybkość dostarczania środków muszą być szybsze, jeśli nie chcemy gonić świata, tylko być co najmniej w pierwszej linii” - przekonuje minister.

Jak dodaje, obecnie Wschodnia Azja i USA wyprzedzają Europę, jeśli chodzi o rozwój tego sektora, a stało się to właśnie dzięki m.in. miliardowym inwestycjom publicznym.

Emilewicz podkreśla, że Polska dobrze sobie radzi z rozwijaniem elektromobilności. Na rynku działa trzech producentów, dwóch polskich i jeden zagraniczny - Solaris, Ursus i Volvo. „Ich zdolności produkcyjne to 200 autobusów rocznie. Po polskich ulicach jeździ obecnie prawie 200 autobusów elektrycznych, a w zamówieniach publicznych jest kolejne 300. Zakładamy, że do 2023 r. będziemy mieć 1 tys. autobusów elektrycznych” – wskazuje.

Nad Wisłą rośnie również liczba sprzedanych samochodów elektrycznych. „W tym roku mamy zarejestrowanych ponad 2 tys. samochodów elektrycznych. To pokazuje, że zachęty wpisane w ustawę o elektromobilności dają szansę. Moje ministerstwo w tym roku kupi jeden samochód elektryczny z taniego segmentu do użytku dla całego resortu” – mówi.

Minister uważa, że mówiąc o przemyśle bateryjnym nie można zapominać również o magazynowaniu energii. Dlatego do Brukseli przyjechali na spotkanie także przedstawiciele Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

KE przekonuje, że baterie będą tak ważne dla przemysłu motoryzacyjnego w XXI wieku, jak silnik spalinowy w XX wieku, a jeśli UE ma utrzymać pozycję lidera w sektorze motoryzacyjnym, to musi mieć zdolność rozwoju i produkcji tych baterii.

Zdaniem Komisji przedsiębiorstwa, które mogą odegrać dużą rolę w rozwoju tego sektora, to m.in. BASF, Solvay, Siemens i BMW.

Szefczovicz na konferencji prasowej w poniedziałek powiedział, że nowe inwestycje i zaangażowanie firm dowodzą, że inicjatywa Battery Alliance okazała się właściwym krokiem.

"To nasz wspólny cel, by zbudować europejską niezależność w tym sektorze potencjalnie wartym 250 mln euro rocznie od 2020 do 2025 r." - zaznaczył. Powiedział również, że pomoc publiczna na początkowym etapie może pokryć 100 proc. kosztów projektu, jeśli co najmniej dwa kraje unijne biorą w nim udział i jeśli dotyczy on innowacyjnych technologii.

Komisarz zapowiedział też, że z środków unijnych - programu Horyzont 2020 - projekty związane z sektorem bateryjnym zostaną wsparte kwotą 114 mln euro. O pieniądze będzie można ubiegać się od stycznia 2019 roku. W 2020 r. na ten cel ma zostać przeznaczone dodatkowe 70 mln euro.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / W UE Polska wśród liderów w sektorze produkcji baterii