W USA i Japonii giełdy świętowały 1 Maja mocnymi wzrostami

02-05-2001, 07:17

Podczas, gdy większość europejskich giełd z okazji Święta Pracy pogrążyła się w błogim nieróbstwie, amerykańscy inwestorzy odnotowali kolejny udany dzień. Indeks Dow Jones przełamał wreszcie złą passę z ostatnich sesji i zyskując 1,52 proc. wzrósł do najwyższego od 10 tygodni poziomu 10 898,34 pkt.

Do udanych dni mogą zaliczyć 1 Maja również posiadacze spółek hi-tech, gdyż Nasdaq wzrósł o 2,46 proc. do 2168,28 pkt. Wtorkowa sesja jest trzecią z rzędu na której sektor nowej ekonomii notuje wzrosty wywołane publikacją coraz lepszych danych makroekonomicznych. We wtorek Narodowe Stowarzyszenie Zarządzania Przemysłem (NAPM) opublikowało swój comiesięczny raport dotyczący koniunktury w przemyśle w USA, oparty na opiniach ponad 350 przedsiębiorstw. Wskaźnik koniunktury NAMP za kwiecień wyniósł 43,2 pkt. wobec 43,1 pkt. w marcu, a więc odnotowano niewielki wzrost, chociaż analitycy spodziewali się, że wartość wskaźnika wyniesie w kwietniu 43,4 pkt.

Po piątkowych danych o zaskakująco wysokim wzroście PKB o 2 proc. i poniedziałkowych informacjach o wzroście dochodów i wydatków Amerykanów wskaźnik NAMP potwierdza nie najgorszą kondycję największej światowej gospodarki. Dochody osobiste Amerykanów wzrosły w marcu o 0,5 proc. wobec oczekiwań analityków na poziomie 0,4 proc. W tym samym okresie wydatki gospodarstw domowych zwiększyły się o 0,3 proc. podczas, gdy rynek oczekiwał wzrostu rzędu 0,2 proc.

Przebieg ostatnich sesji pokazuje, że dobre dane makro wzmocniły wiarę Amerykanów w sens inwestowania w akcje, a inwestorzy uwierzyli, iż najgorszy okres mają już za sobą. W świetle publikowanych danych na rynku panuje przekonanie o rychłym cięciu stóp przez Fed. Optymizmu nie przełamały nawet niepokojące wieści z sektora motoryzacyjnego. Wielka trójca producentów samochodów Ford, General Motors i Daimler-Chrysler solidarnie poinformowały o kwietniowym spadku sprzedaży aut, tłumacząc ten fakt zbyt wolnym tempem wzrostu gospodarczego i spadkiem wydatków konsumpcyjnych. Większą uwagę zwrócono na dobre dane, które zaczynają napływać ze spółek – we wtorek poprawę wyników finansowych zapowiedział m. in. znany w Polsce z „ambitnych” reklam producent dóbr konsumpcyjnych Procter & Gamble.

Spośród komponentów DJ wzrosty odnotowały takie blue chipy, jak Boeing, Philip Morris, Microsoft czy IBM.

Równie dobra koniunktura towarzyszyła pierwszomajowym notowaniom na giełdzie japońskiej. Nikkei zyskując 3,5 proc. wzrósł do najwyższego w tym roku poziomu 14 425,46 pkt. Wzrostom na tokijskim rynku przewodził drugi na świecie producent elektroniki Sony Corp., który poinformował o lepszych od oczekiwań wynikach finansowych. Pozostałe czołowe rynki azjatyckie, w tym giełdy w Seulu, Hong-Kongu i w Singapurze były zamknięte z powodu Święta Pracy.

Również w Europie większość giełd z okazji 1 Maja nie funkcjonowała. Inwestorom, którzy nie chcieli wypoczywać, ani nie szukali wrażeń uczestnicząc w manifestacjach, czy w utarczkach z policją pozostały jedynie giełdy w Londynie i w Amsterdamie.

Brytyjski FTSE stracił we wtorek 0,7 proc. w wyniku przeceny rozpoczętej przez sektor telekomunikacyjny. Sprawcą spadków był Vodafone, największa światowa spółka telekomunikacyjna, która rozmawia o kupnie od swojego rywala British Telecom pakietów 20 proc. udziałów w japońskich spółkach telekomunikacyjnych Japan Telecom i J-Phone oraz 17,8 proc. akcji hiszpańskiego operatora komórkowego Airtel Movil (Vodafone posiada 73 proc. akcji hiszpańskiej spółki). Vodafone zaplaci 5,34 mld USD za udziały w japońskich telekomach, zatomiast akcje Airtela będą kosztowały 1,57 mld USD.

W wyniku transakcji Vodafone uzyska 45 proc. udziałów w Japan Telecom oraz 55 proc. w J-Phone. W Japonii, drugim na świecie rynku telefonii przenośnej, Vodafone wprowadza nowe technologie, zapewniające nie tylko wyższą szybkość połączeń, ale również przekaz video i dostęp do Internetu. Mimo, iż rynek japoński uważany jest za bardzo perspektywiczny, analitycy uważają transakcję Vodafone za ryzykowną. W konsekwencji we wtorek akcje Vodafone spadły o 2,7 proc., podczas, gdy BT wzrósł o 49 proc., a Japan Telecom zyskał 8,7 proc. W Londynie mocno spadły również akcje drugiego na świecie producenta likierów Allied Domecq, developera Canary Wharf oraz producenta farmaceutyków Shire Pharm.

Na drugiej czynnej giełdzie europejskiej, w Amsterdamie AEX wzrósł 0,5 proc. po wzrostach operatora sieciowego KPN, producenta elektroniki Philipsa, spółek półprzewodnikowych ASM Litography i ARM Holding oraz największej europejskiej spółki kablowej UPC.

Wygląda na to, że Święto Pracy przyniosło wbrew oczekiwaniom sporo emocji na giełdach światowych i podobnie mogą wyglądać najbliższe sesje. Wbrew opiniom synoptyków zapowiada się gorący długi weekend.

Paweł Kubisiak

P.Kubisiak@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W USA i Japonii giełdy świętowały 1 Maja mocnymi wzrostami