W USA już prawie święta

Marek Druś
opublikowano: 25-11-2004, 00:00

Ostatnie przed Świętem Dziękczynienia sesje na amerykańskich giełdach zakończyły się umiarkowanymi wzrostami głównych indeksów. Przez cały dzień rosły kursy większości spółek. Na rynkach panował spokój mimo gorszych niż oczekiwano danych makro, dalszego spadku dolara i wzrostu kursu ropy i gazu na NYMEX. Na europejskich rynkach akcji widać było większe emocje.

Amerykańscy inwestorzy myśleli w środę głównie o zbliżającym się święcie. Mimo rozczarowania danymi o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz mniejszym niż oczekiwano wzrostem wskaźnika nastrojów konsumentów na rynkach panował spokój. Rosły kursy większości spółek. Przewaga popytu była bardziej widoczna na Nasdaq. Drożały tam głównie dotkomy. Kurs Google mocno poszedł w górę po drugiej w ciągu dwóch dni zapowiedzi przez bank inwestycyjny wzrostu ceny jego akcji. We wtorek First Albany wycenił je na 195 USD.

W środę Goldman Sachs oszacował ich wartość na 215 USD. Wśród blue chipów ze średniej Dow Jones popytem cieszyły się akcje eksporterów, dla których spadek wartości dolara to dobra wiadomość. Wzrósł kurs McDonald’s, który jedną trzecią przychodów generuje w Europie.

Na europejskich giełdach gorsze niż oczekiwano dane makro w USA wywołały negatywną reakcję. Spokój amerykańskich inwestorów przeniósł się na europejskie parkiety dopiero w ostatniej fazie handlu. Spadek kursu ropy poniżej 50 USD zwiększył zainteresowanie akcjami linii lotniczych. Piątą sesję z rzędu drożały akcje easyJet. UBS podwyższył prognozę docelowego kursu drugiej europejskiej taniej linii lotniczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu